Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
160 postów 1548 komentarzy

Ewidentny Oszust

Ewidentny Oszust - Gdy zdecyduję się na nowy portal blogerski, podam tutaj linka do swojego nowego bloga. Póki co można mnie czytać i oglądać moje materiały tutaj: http://www.youtube.com/user/ewidentnyoszust https://www.facebook.com/EwidentnyOszust

A słowo ciałem się stało, czyli jak nauka potwierdza istnienie Boga.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To będzie ciężki cios dla ateistów, naprawdę im współczuję.

Rosyjski biofizyk i biolog molekularny Piotr Garjajev wraz ze współpracownikami zadali potworny choć dobroduszny cios ateistom. Wsparli z resztą w tym obszarze swojego amerykańskiego kolegę naukowca biologa – Bruca Liptona oraz innych podążających tą drogą światowych naukowców. Szczęść im Panie Boże.

Nad czym w takim razie pracowali rosyjscy naukowcy i ich koledzy na całym świecie? Nad DNA. Dokładnie rzecz biorąc nad tymi 90% DNA które przez mainstreamową naukę są obecnie traktowane jako śmieć i coś niepotrzebnego. Jest tak, ponieważ tylko 10% DNA jest używane do budowy protein. To właśnie tą częścią zajmuje się zachodnia nauka, i tylko te geny są poddawane badaniom i kategoryzacji. Rosyjscy naukowcy udowodnili jednak, że natura nie jest tak „bezmyślna” – połączone zespoły lingwistów i genetyków przebadały te 90% „śmieci”. Rezultaty tych badań i wnioski z nich wypływające są nie tyle nawet rewolucyjne co wręcz dewastujące dla współczensej myśli Techno Homo Sapiens!

Wynika z nich, że DNA nie tylko jest odpowiedzialne za budowę naszych ciał, ale także jest bankiem danych i służy do komunikacji. Szczególnie te ”bezużyteczne” 90% kodu genetycznego kieruje się tymi samymi regułami co wszystkie ludzkie języki. Jak dotąd przebadali oni zasady składni (sposobu w jaki słowa są razem składane by tworzyć frazy i zdania), semantykę i podstawowe zasady gramatyki. Odkryli, że DNA stosuje podstawową gramatykę i ma taki zespół zasad jak nasze języki. Tak więc ludzkie języki nie pojawiły się spontanicznie, a raczej są odzwierciedleniem DNA. Zbadali także wibracyjne zachowania DNA. Generalne wnioski są następujące: żywe chromosomy funkcjonują jak holograficzne komputery posługując się endogenicznym promieniowaniem laserowym. Oznacza to np., że potrafią one wymodulować pewne zespoły częstotliwości w promieniowanie lasera i przez to wpłynąć na częstotliwość DNA, a więc na samą informację genetyczną. Z uwagi na to, że podstawowa struktura zasadowych par DNA oraz języka są takie same, odszyfrowywanie DNA jest niepotrzebne.

Do komunikacji z DNA można więc używać słów i zdań ludzkiego języka! To też udowodniono eksperymentalnie. Żywe DNA w tkance, nie in vitro, zawsze reaguje na promieniowanie laserowe, a nawet pewne częstotliwości radiowe, modulowane słowami. Tłumaczy to więc w sposób naukowy dlaczego sugestia, trening samoczynny, itp., mają taki silny wpływ na nasze ciała. Reakcja DNA na nasz język jest całkowicie naturalna. Grupa Garjajeva udowodniła na przykład, że za pomocą tej metody moża naprawić chromosomy uszkodzone promieniami rentgenowskimi. Udało im się nawet nagrać zespoły częśtotliwości odpowiedniego DNA i wysłać do innego, co spowodowało przeprogramowanie komórek w inny genom. Embriony żaby stały się embrionami salamandry, tylko dzięki transmisji wzorów częstotliwiści! W ten sposób została przekazana cała informacja, bez jakiegokolwiek cięcia i wstawiania pojedynczych genów i bez skutków ubocznych.

Nasze ciało można przeprogramować językiem, słowami i myślami. Teraz udowodniono to i wyjaśniono w sposób naukowy. Oczywiście potrzeba właściwej częstotliwości, dlatego też nie każdemu się to udaje w sposób równie silny. Aby osiągnąć świadomą komunikację z DNA, potrzebna jest praca nad sobą, aby do tego dojrzeć. 

Rosjanie odkryli, że nasze DNA może powodować zaburzenia w próżni, przez co powstają zmagnetyzowane tunele czasoprzestrzenne (wormholes). Są to makroskopijne odpowiedniki tzw. mostów Einsteina-Rosena, które powstają w okolicach czarnych dziur. Te tunele łączą całkowicie różne obszary Wszechświata, przez co informacja może być przekazywana poza czasem i przestrzenią. DNA ściąga te fragmenty informacji i przekazuje je naszej świadomości. Ten sposób hiper komunikacji jest najbardziej efektywny w stanie relaksu. W stresie, w zmartwieniach czy też w stanie hiper aktywności, nasz intelekt przeciwdziała tej hiper komunikacji i powoduje, że informacja jest całkowicie zaburzona i bezużyteczna.

Co zatem tak naprawdę udowodnili ci naukowcy?

Rzeczeni naukowcy, "przypadkiem" dowiedli prawdziwości słów Ewangelii wg. Św Jana że: „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi.”

Od dawien dawna ludzkość w niesamowicie mocny sposób przykładała wagę do mowy, do jej form, strzeżono jej czystości w kulturach rozwiniętych jak niepodległości. Kultury rozwinięte traktowały swój język jak ogień w świątyni. Język był nośnikiem tradycji, tożsamości i przede wszystkim ducha – dzisiaj powiedzielibyśmy „ducha narodu”. Nie mieli tak rozwiniętej nauki by zdać sobie sprawę z naukowych podstaw swoich działań, robili to jednak  "intuicyjnie".

Patrząc na ogarniającą nas coraz większą ciemność i chaos nie trudno skorelować powyższe wiadomości z wszelkiego rodzaju psuciem języka i dźwięku. Chociażby filmy gdzie co drugie słowo to „shit”, „fuck” czy „i kill you”, nie wspominając o naszym rodzimym „kurwa mać” ,  „ ja pierdolę" czy „spierdalaj”.

W sposób bardzo obrazowy choć oczywiście komediowy pokazano to w znanej kreskówce „South Park” w odcinku: „It-hits-the-fan”

//www.southparkstudios.com/full-episodes/s05e02-it-hits-the-fan

Oczywiście ten proces ma też odbicie w muzyce – rodzajach drgań i częstotliwości uderzeń czy to perkusji czy innych dźwięków, ich barwy w wielu innych obszarach. Jednym też z ciekawszych przypadków na tym polu jest działanie Rockefellerów, którzy swego czasu doprowadzili za pomocą swoich wpływów do zmiany standardu strojenia instrumentów, gdzie przesunięto wartość zerową o kilka procent. Nie zmieniło to w istotny sposób brzmienia instrumentów ale ta drobna zmiana jak pokazały po latach badania laboratoryjne dokonała bardzo negatywnej rewolucji. Okazało się, że ta mikroskopijna zmiana powoduje iż wszelkie instrumenty strojone według nowego wzorca zamiast wytwarzać dźwięki „harmonizujące” wytwarzają dźwięki wpływające na naszą psychikę w sposób dysocjacyjny. Cała dzisiejsza muzyka – nawet ta klasyczna, strojona według nowego standardu ma dysfunkcyjny wpływ na naszą psychikę. Ten eksperyment trwa już prawie wiek i nie jest to przypadek, że nasza cywilizacja nękana jest od tego czasu coraz większymi frustracjami. To się wszystko składa w jedną część.

Osoby związane z branżą muzyczną, gorąco zachęcam do przeczytania poniższego artykułu, ja jedynie „liznąłem zagadnienia” w celu przybliżenia tematu.

//www.zbawienie.com/konspiracjaa440.htm

Wspomniałem o tym tylko jako jednym przykładów próby oddzielenia człowieka od prawdy o sobie samym, od boga, planu wprowadzanego wielotorowo, również  za pomocą dźwięków niszczących nasze DNA – naszej „anteny" do intuicyjnej komunikacji z otaczającym nas światem.

Przekleństwa w filmach czy podstępne zmienianie tonacji instrumentów to przecież jedynie czubek góry lodowej. Z doświadczeń rosyjskich naukowców [ależ to zabawnie brzmi, ale amerykańscy naukowcy to potwierdzają, więc jest równowaga] dowiadujemy się że nie tylko muzyka czy słowa mają wpływ na nasze DNA. Mają na to wpływ również wszelkiego rodzaju fale elektromagnetyczne, przede wszystkim fale radiowe, fale komórkowe, fale popularnych słuchawek Blue Tooth które wielu nieszczęśników całymi dniami nosi zapiętych na uchu, zaraz przy mózgu – 2 giga herze prosto w głowę – Panie Boże zlituj się nad tymi ludźmi bo nie wiedzą co czynią. Dodajcie sobie do tego siejące wiecznie routery WiFi.  To wszystko to nie jest przypadek..Wiele badań niezależnych "tropicieli spisków" wskazuje, że trzymająca na wszystkim łapę masoneria i zaprzyjaźnione sekty do póty nie zezwalają na nowy komercyjny i powszechny standard fal elektromagentycznych, do póki nie uda im się wypracować takiej ich formy, która w świetle nauki konwencjonalnej będzię "bezpieczna" jednak faktycznie będzie właśnie degenerować nasze DNA i Pan Bóg raczy wiedzieć co jeszcze.

Dlaczego tyle knowań koło naszego DNA? Ponieważ jest to ta materialna część naszego ciała, która pomaga zarówno wysyłąć nasze myśli/wibracje jak i je odbierać od innych. Wysyłamy je nie tylko do "absolutu", ale i do bliźnich. Czasem mając jakiś problem myślimy "ależ by było dobrze żeby dana osoba zadzwoniła bo nie mamy nic na karcie" i ta osoba do nas dzwoni i pomaga w problemie. Najmocniejsze oczywiście relacje mamy na tym polu z naszymi rodzicami - dawcami naszego DNA. Ich "anteny" są zestrojone właśnie na odbiór naszego sygnału z naszego DNA. Stąd taka "intuicja" rodziców względem swoich pociech!

Czy czytając to wszystko zaczynacie mieć dziwne wrażenie, że spadają Wam z oczu łuski? Czy zagdanienia jak "telepatia" czy "prekognicja" nie stają się nagle oczywiste i łatwie do wytłumaczenia szczególnie  właśnie na polu naukowym? Cóż za "absurd" ale jednak - największy przeciwnik spraw "nadprzyrodzonych" czyli "nauka" nagle staje się ich najlepszym przyjacielem, tłumacząc te "zabobony" w sensowny "przyziemny" sposób! Czy teraz już rozumiecie czym jest "intuicja"? Nie potrzeba nam owładnietych demonami wróżek do zaglądania w przyszłość - sami to możemy robić na tyle na ile jest to nam faktycznie potrzebne, jednak musimy być czyści. Każdy z nas ma ten dar, jednak pewneym siłom bardzo zależy żeby go wypaczyć i zastapić dysfunkcyjnym informatycznym szumem. Gdy jesteśmy zagubieni i nie potrafimy się porozumieć [a słowa często są przecież ułomne] łatwiej nas kontrolować i zapędzać do nieswoich interesów.

Znacie moje zamiłowanie do odsłaniania rąbków tajemnic masonerii, wszelakich sekt. Oni tego przecież sami nie wymyślają. Tak obszerne działania na tylu obszarach wymagają inteligencji daleko wykraczającej poza nawret najbardziej przebiegłe gremia. Te wielkie kiludziesięcio wiekowe rody, których członkowie od momentu narodzin są gwałceni przez demony i używani jako Avatary, usłużnie użyczają swoich ciał dla szatańskiej polityki na ziemi. W zamian dostają „pozycję” ale tak naprawdę nie oni, tylko demony w ich ciałach - jak to górale mówią "zamienił stryjek siekierkę na kijek".  Seanse spirytystyczne i wszelkiego pokroju praktyki New Age – ten cały „channeling”, numerologia. Zalewanie nas obcymi częstotliwościami pod postacią modnych mantr czy mody na czary. Czemu to myślicie służy? Ano służy to planowi odcięcia ludzi od Boga a więc chaosowi i dysocjacji, szerzeniu nieszczęścia. 

Demony i wszelkiego rodzaju ezoteryczne emanacje są znacznie bardziej świadome od nas, mają wielką wiedzę o naszym materialnym świcie i prawidłach nim rządzących. Pana Boga nie przechytrzą, ale nas już jak najbardziej. Przekazują np. podczas chanelingu czy innych nawiedzeń tylko tą wiedzę o technologiach która koniec końców posłuży do zniszczenia nas jako ludzi. Stąd taki "skok" technologi przez ostatnie 2 wieki - jest to ściśle powiązane z szybkim rozrostem satanizmu w sferach rządowych USA/Francji/Anglii/Rosji. Jest wiele doniesień, jak to agenci CIA w transie nie mając pojęcia co się dzieje mówili obcym głosem który dyktował, różne technologiczne innowacje. Osoby zajmujące się przekazywaniem tej wiedzy zazwyczaj są obsypywane nagrodami naukowymi, honorami Hollywood czy innych sfer i elit swoich działań. Z tej perspektywy taki polski Nergal to jedynie śmieszny i mało znaczący skomercjalizowany pachołek jeśli przyrównać go do tego mieszania w naszych genotypach robionego na skalę masową przez światowy przemysł elektro/chemiczny. Nie bronię go, pokazuje jedynie skalę. 

Na tym polu, rosyjskich naukowców niesamowicie dobrze uzupełnia Bruce Lipton. W dużym skrócie, ten amerykański biolog na podstawie swoich badań doszedł do wniosków, że to dusza oplatająca się w łonie matki nowo powstającymi komórkami tak naprawdę decyduje, które z genów zostaną aktywowane w ciele i jakie właściwości będzie ono posiadać. Ciało ma być jedynie narzędziem ducha, definiuje więc jego właściwości względem "bożego planu" jaki powinno wykonać na ziemi. Niestety coraz większa ingerencja coraz bardziej zaawansowanej szatańskiej technologii [czy to elektro magnetycznej, czy chemii/szczepionek/GMO] wpływa na coraz więcej zaburzeń i coraz częstsze przypadki różnego rodzaju wad i schorzeń u noworodków. Siły wykorzystujące pożytecznych głupców jak Rockefellerowie czy inne linie krwi Illuminati, dostają do ręki coraz to nowsze zabawki, do upodlania człowieka. Widzimy to przecież na co dzień. Czasem jest tego taki natłok, że naj zwyklej zamykamy oczy udając że to się wcale nie dzieje naprawdę.

Co zatem możemy zrobić? Rzecz najprostszą i najstraszniejszą dla tych sił, rzecz która z taką siłą jest ośmieszana [nie bez przypadku ;) ] po prostu się codziennie modlić do Pana Boga – takie proste. Nie tam żadne bezosobowe "pozytywne energie" czy inne hinduistyczne zabobony, które z racji bezosobowej formy muszą trafić w pustkę. Modlitwa bezpośrednio do Pana Boga! Nasza energia i intencje posyłane do stwórcy który nas kocha miłością nieskończoną, regenerują nadszarpnięte różnego rodzaju „manipulacjami” DNA – tą bożą antenę. Sami pomimo przeciwności ciemnych sił możemy się regenerować! Rosjanie choć zapewne nie taki był ich zamiar, naukowo udowadniają, jak ważna jest modlitwa. To nie są tylko czcze bajania kościelnych klech – to jest czysta nauka / prawda i wielka broń przeciw złu. We wschodnich religiach hinduistycznych co prawda niby to wiedzą od wieków, jednak ich mantry, ich "zestrojenie" jest fałszywe tak jak fałszywe jest strojenie instrumentów przez promujących te hinduizmy szatańskich Rockefellerów czy innych Illuminati. Dzięki tym naukowym badaniom wiedza o świcie nabiera dodatkowego wymiaru dla ludzi którzy swoje postrzeganie umieją opierać tylko na naukowych faktach. Ci wspaniali naukowcy dostarczają tych twardych  faktów. Są to wspaniałe wieści i warto moi kochani, abyście nieśli tą dobrą nowinę wszystkim – nawet ateistom ;) Szczęść Boże nauce!

 Z ciekawości jeśli chcecie zobaczcie co w tym samym niby temacie napisał PAP a Wyborcza chętnie zacytowała. Niby ten sam obszar badań ale zupełnie inni naukowcy i jakże bardziej płytkie informacje, czemu mnie to nie dziwi, że doniosłe badania naszych sąsiadów przykryto masońskim mydleniem oczu?

//wyborcza.pl/1,91446,12433761,Uczeni__tzw__smieciowe_DNA_w_genomie_steruje_genami.html

KOMENTARZE

  • Może poczekamy, aż
    poważne czasopisma naukowe opublikują te rewelacje.
    Na razie to tylko kolejna hipoteza z jakiejś biblioteki plejadjan z kosmosu i gnostyków z jakiejś sekty Lutra.
  • @circ 03:36:27 - DOKŁADNIE!
    Oszuście :) Trochę rezerwy w kwestii doniesień od rosyjskich naukowców :)

    Film Bruce'a Liptona jest ciekawy, widziałem go kiedyś i sam podejrzewałem, że DNA działa jak wielokierunkowa antena - bo taki ma kształt. Ale coś mi się wydaje, że wnioski są zbyt wczesne. Materiał, jaki prezentujesz znów jest lekko "niebezpieczny", masoński powiedziałbym.

    "Duchowy" materializm, no chyba, że zaprezentujesz pełną dokumentację tych badań, a nie tylko " publikacje anonimowych komentarzy".

    Naprawdę, to zbyt ważna idea, żeby sobie pozwalać na odrobinę braku rzetelności!
  • @circ 03:36:27
    Jeśli to okaże się Prawdą, "poważne" czasopisma mogą to olać.
    Bo im nie chodzi o Prawdę.
    Tylko o stołki i katedry swoich mocodawców.
    Co się stało z rewelacjami r1a1?
    Pod dywan i ciszej mad tą trumną, bo sie jeszcze rozniesie...
  • @
    "Nasze ciało można przeprogramować językiem, słowami i myślami. Teraz udowodniono to i wyjaśniono w sposób naukowy. "


    Tak, zgadza sie.
    Nauka kolejny raz potwierdza prawde zapisana w Biblii.

    Takim jak Circ to sie nie podoba, a to dlarego, ze nauka NIE potwierdza, ze w KKK jest zapisana prawda, lecz ze w Biblii jest prawda. :)))
  • @circ 03:36:27
    A co to są "poważne czasopisma naukowe"? Według mnie ich powaga polega tylko na tym, że bardzo poważnie podchodzą do sprawy ukrywania prawdziwej, rewolucyjnej, otwierającej oczy wiedzy naukowej, która mogłaby zagrozić dominacji nad światem opętanych psychopatów-satanistów.
  • @Autor
    Mimo sympatii z jaka to przeczytalem, uwazam, ze nie powinno to byc w dziale Nauka i Technika. Daleka droga, by to bylo "nauka".
    Jednakze, przyznam, ze cos w tym jest.
  • @circ 03:36:27
    Poważne czasopisma naukowe to póki co zajmują się promocją In Vitro lub nowymi rodzajami aborcji, nie sądzisz chyba że prowadząca je masoneria nagle zacznie publikować informacje które wywracają jej kłamstwa na temat naszego ciała do góry nogami? Z historii doskonale wiemy jak "oficjalna nauka" traktowała ludzi, objawiających informacje, które wywracały jakiś obszar do góry nogami. Królewska Akademia Nauk przez prawie 50 lat nie chciała dopuścić do tego by marynarzom dawano do jedzenia kiszoną kapustę, naukowiec który odkrył że zapobiega ona szkorbutowi był przez nich gnojony przez długi czas. Pod koniec życia wreszcie wygrał, ale ilu do tego jeszcze momentu ludzi musiało cierpieć? Nawet nie będę wspominać o Koperniku czy Galileuszu jak oni zostali potraktowani przez "oficjalną naukę".
  • @Nathanel 07:08:01
    Piszesz jakby "obok" artykułu ale się do niego nie odnosisz?
  • @bar-bara 07:53:10
    Chyba KRK :) Ciri z tego co ostatnio czytałem, jak atakuje Dziwisza, to też najwidoczniej nie jest największą fanką KRK :]
  • @jazgdyni 08:58:58
    Masz na myśli, że daleka droga, by ta prawda się przebiła, niemniej jednak jest to nauka, ponieważ tych informacji nikt z fusów nie wywróżył. Siedzieli panowie w białych kitlach i dziobali setki probówek :)
  • Mam wrażenie,
    że trochę za daleko idziesz ze swoimi wnioskami.
    Odkrycie owych rosyjskich naukowców jest niewątpliwie bardzo ważne i stanowi krok dalej w poznawaniu życia. Budowanie jednak teorii na tak wątłej podstawie i wyciąganie tak daleko idących wniosków nie wydaje mi się właściwe.
    A udowadnianie w ten sposób istnienia Boga .....
    Hm.
    Według mnie, to i tak kwestia wiary.
  • @space 05:00:47
    Rosyjscy naukowcy od kilkudziesięciu już lat nadają ton i kierunek wielu rewolucyjnym odkryciom, zwykle jednak dopiero gdy Amerykanie mogą dojść do tego samego swoimi metodami na które mają "zastrzeżony patent" - dopiero wtedy media głównego nurtu "uwiarygadniają" informację. Chodzi jak zwykle o pieniądze, o gigantyczne pieniądze. "Nie wolno chwalić/cytować rosyjskich naukowców", ponieważ to do nich by się mógł zwrócić przemysł i z nimi podpisywać umowy, a nie z tymi z Nowej Atlantydy - to tyle w temacie podważania odkryć rosyjskich naukowców :]

    Czy jak Galileusz / Kopernik objawiali światu znaną od dawna przez adeptów szkół tajemnych wiedzę o tym jak działa nasz układ słoneczny, to kto jak myślisz pierwszy skoczył im do oczu? Pierwsi do oczu skoczyli im właśnie protoplaści masonerii, że rozdają ludziom wielką tajemnicę, pozwalającą im przez wieki manipulować i straszyć ludźmi.

    Zastanawia mnie, w jaki sposób rozumiesz termin "duchowy materializm" spopularyzowany przez buddystów? Mam wrażenie, że chcesz go używać jako słowa klucza w każdej sytuacji, która wymyka się Twojemu pojmowaniu. Szczególnie zaś zastanawia mnie, jakim cudem udaje Ci się połączyć masonerie z tymi odkryciami, walącymi przecież tą masonerię po nerkach?
  • @Ewidentny Oszust 09:50:51
    Ja po prostu chciałbym dostęp do oryginalnej publikacji, do oficjalnych wyników badań, metodologii itp :)

    Czy możesz takowy zapewnić? Czy może będziemy musieli polegać na rozmowach anonimowych osób na forach internetowych?
  • @space 10:48:18
    http://www.rexresearch.com/gajarev/gajarev.htm
  • @Ewidentny Oszust - WYTŁUMACZĘ CI O CO CHODZI
    Z tym duchowym materializmem. Celem masonerii wcale nie jest skierowanie nas na drogę ateizmu. Cele masonerii to pośrednio i wprost cele Szatana i innych demonów. Chodzi więc w ostateczności NIE o to, byśmy w nic nie wierzyli, ale żebyśmy PO PIERWSZE nie wierzyli w Jezusa Chrystusa. Jeśli to się uda, to dalej już z górki. Nie da się wiecznie ukrywać duchowego świata. Ale można skoncentrować Ludzkość na religiach pogańskich, na fałszywych wierzeniach a za idolami ukryje się sam Lucyfer.

    A więc pomocne tu będą wszelkie "pitagorejskie liczby", "święte geometrie", "dźwięki i energie kosmosu", mantry, "dobre kryształy", układy planet, magiczne zaklęcia i inne tym podobne. Wszystko ma wymiar bardziej materialny niż duchowy - nie mamy bowiem polegać na wszechmocy i miłosierdziu Boga Wszechmogącego, tylko na jakichś takich właśnie mocach. Szatan nie da nam nic dobrego, ale podpowie jak zdobywać to w sposób zły. W ostateczności okazuje się, że polegamy tylko na sobie, a komu to dobrze wychodzi, unosi się pychą i wydaje mu się, że Bóg jest niepostrzebny. A najmniej w tym wszystkim ważny jest wówczas JEZUS CHRYSTUS i Jego Ofiara.

    Czym jest wówczas Krzyż? Głupstwem, bo przecież mamy swoje liczby, obliczenia, naukę, kosmiczne dźwięki itp. A Krzyż? Ukrzyżowany Bóg? To musi być jakaś bzdura - taka zupełnie NIEPRAKTYCZNA.... Czy Bóg robiłby coś tak niepraktycznego? Nie.. A więc opowieść o Zmartwychwstałym Chrystusie włóżmy między bajki i szukajmy nieśmiertelności dalej - manipulujmy DNA,kontrolujmy urodzenia, budujmy sobie pancerze wspomagane, zjednoczmy się z maszyną.

    To są ścieżki diabła i dlatego tego się dziś tyle pojawia. Rosja jest JEDNYM Z NAJISTOTNIEJSZYCH CENTRÓW religii pogańskich. Więcej o tym przeczytasz i posłuchasz tutaj - naprawdę trzeba:

    http://krajskiomasonerii.nowyekran.pl/post/64283,czy-polska-masoneria-wspoldziala-z-rosyjska

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RdUuBTXQDhE


    A o Koperniku, Galileuszu i "protoplastach masonerii" to radzę Tobie jeszcze troszkę doczytać, bo chyba coś Ci się pokićkało w tym akurat temacie ;)
  • @Ewidentny Oszust 10:59:40
    Już znalazłem tę stronę.

    Artykuł naukowy to:
    - podstawy teoretyczne z odnośnikami do wyników poprzednich grup,
    - szczegółowy opis aparatury,
    - dokładny opis metodologii badań, poza drobiazgami, które mogą być tajemnicą danej grupy (np kod programu do obliczeń czegoś, pod warunkiem, że wzory matematyczne są jednak oczywiste i znane),
    - opis próbek eksperymentalnych,
    - opis parametrów eksperymentów i wpływu parametrów na wyniki eksperymentów,
    - NA SAM KONIEC - logiczne i oczywiste wnioski. Wypływające z badań.

    Takie podejście sprawia, że każda grupa może badania powtórzyć i otrzyma dokładnie te same wyniki.

    A tam, gdzie linkujesz, i na czym się opierasz, masz TYLKO wnioski z badań. Bo to nie są wyniki badań. To jest beletrystyka science-fiction - ewidentnie na modłę NEW AGE i masonerii.
  • Boże, widzisz a nie grzmisz....
    o i le nie mogę nic zarzucić tym badaniom, bo nie zapoznałem się z nimi.... To jednak Autorowi już sporo mogę wytknąć.

    Jakim Prawem powołując się na naukę doprodukowywujesz sobie swoją teorię do faktów wynikających z badań, i uznajesz ją za prawdziwą?

    Więc idąc twoją metodologią mogę załorzyć, że BOGA nie ma a to człowiek jest Bogiem gdyż posiada możliwości kontrolowania materii i energii dające mu możliwość stworzenia.
    Jezus nie był synem bożym, tylko tak jak wiekszość cudotwórców po prostu posiadał potencjał i umiał go okiełznać w celu szeżenia szeroko pojętego dobra...

    stosuję taką samą argumętację jak ty, ale z zupełnie odwrotnym założeniem.
    Spróbuj obalić moją teorię.
  • @Ewidentny Oszust
    Jest to ciekawe nawet jeżeli wyciągniemy z tego coś ogólnikowo. Istotnie NWO chce nas przeprogramować przeróżnymi metodami i to są fakty. Widać mają ZŁYCH (bo działają na naszą szkodę zresztą jak ich większość) naukowców którzy od dawna wiedza o takich możliwościach, naszych predyspozycjach.

    Jednak pieprzenie o jakichś tunelach łączności, to prosta droga do opętania.
  • @space 11:07:01
    Chyba nie zauważyłeś ilu ludzi nazywających się ateistami obwiesza się pierścieniami atlantów czy innym ezoterycznym badziewiem. Coś takiego jak ateizm czyli odrzucenie "nadprzyrodzoności" w jakiejkolwiek formie faktycznie nie istnieje, bo człowiek zawsze poszukuje duchowości. Niektórzy nie potrafią się jedynie do tego przyznać więc pod pozorem ateizmu ładują się w to co opisałeś ale pierwszym krokiem procentowo jest właśnie ateizm, ta swoista "brama" - deklaracja odcięcia się od boga, dlatego masoneria jest jak najbardziej zainteresowana skierowaniem mas w stronę ateizmu. Masonerii wcale nie zależy aby szerokie masy zajmowały się świadomie ezoteryką na głębszym poziomie, ale co najwyżej na poziomie pism typu "Wróżka". Prawda jest taka, że jest wielu ludzi, którzy zaczynali jako ateiści ale właśnie poprzez zgłębianie New Age-owskich praktyk nagle doznały "olśnienia" że to jest totalne kłamstwo i prawda jest po drugiej stronie, po stronie słów Jezusa Chrystusa.
    Poczytaj sobie w sieci ile jest świadectw - tych ludzi są tysiące w samej tyko Polsce.

    Dlatego nieprawdą jest to co piszesz, że im nie zależy na sianiu ateizmu, zależy i to bardzo. Wszelkie naukowe dowody że materia jest jedynie odwzorowaniem ducha są dla nich niebezpieczne bo wyciągają właśnie ludzi z ateizmu, część być może przeciągną na stronę "New Age" ale wielu z nich - którzy chcą prawdy absolutnej o życiu a nie propagandy -w pewnym momencie się "zorientuje" i przejdzie na drugą stronę. Takich przykładów są setki, sam mam znajomych co dokładnie przeszli ten sam kierunek - od bycia ateistą, poprzez New Age po jego odrzucenie i skierowanie się w stronę Jezusa Chrystusa.
  • @space 11:14:33
    "Takie podejście sprawia, że każda grupa może badania powtórzyć i otrzyma dokładnie te same wyniki."

    Tak jest tylko wtedy gdy ktoś bada coś z chęcią odkrycia prawdy a nie "zakrzyczenia" czyichś innych wyników, najlepszy przykład to jak kłamią w sprawie GMO i "naukowo" twierdzą że to jest bezpieczne, podczas gdy inni naukowcy badając ta samą rzecz stwierdzają dokładnie coś odwrotnego.

    Chyba nie doczytałeś do końca, są tam odnośniki do badań, nazwiska, daty publikacji:

    Boroda M.G., Polykarpov A.A. Zipf-Mandelbrot Low and Units of Different Text Level Organization.// Musicometrica. Bohum. 1988. ¹1.

    Bouwmeester D., Pan Jian-Wei, Mattle K., Eible M., Weinfurter H., Zeilinger A. Experimental quantum teleportation // Nature. 1977. v.390, p.575-579.

    Crick F.H.C. Codon-anticodon pairing: the wobble hypothesis. // J. Mol. Biol. 1966. v.19. p.548-555.

    Einstein A., Podolsky B., Rosen N. Can quantum-mechanical description of physical reality be considered complete? // Phys. Rev. 1935, v.47, p.777-780.

    Elsanowski A., Ostell J., 1996. The Genetic Codes. National Centre for Biotechnology Information (NCBI). Betseda. MD. P.16 (Internet).

    Fox T.D., 1987, Natural variation in the genetic code. // Ann. Rev. Genet., v.21, p.67-91.

    Fractal in Engineering. Delft, Netherlands, 1999, p.355.

    Gariaev P., Tertishniy G. The quantum non-locality of genomes as a main factor of the morthogenesis of biosystems. // 3th Scientific and medical network continental members meeting. Potsdam, Germany, May 6-9, 1999. p.37-39.

    Goldman E., Rosenberg A.H., Zubay G., Studier F.W. Sequences of repeated and rarely-used leucine codons block translation only if they are near the 5’-end message in Esherichia Coli.// J. Mol. Biol., 1995, v.245, p.467, 473.

    Hunter N., Prion disease and the central dogma of molecular biology. // Trends in microbiology, 1999, v.7, N7, p.265-266.

    Lagerkvist U. Two out of Three: an alternative method for codon reading. // Proc. Natl. Acad. Sci. USA., 1978, v.75.p1759-1762.

    Lushnikov A.A., Maksimenko V.V. Quantum Optics for Metal Particle. JETP, v.76, 1993, p.497.

    Maksimenko V.V. Antoine’s Localization of Photon inside Fractal Cluster, 4th conference.

    Maksimenko V.V., Korobko A.P., Andreev G.V., Light-induced Rehbinder Effect in Systems with Eutectic. Russian Journal of Physical Chemistry, v.72, 1998, p.1559.

    Maksimenko V.V., Krikunov V.A., Lushnikov A.A., Strong Localization of Light in a Closely Packed Granular Medium, Sov. Phys. JETP, v.75, 1992, p.848.

    Maksimenko V.V., Localization of light in Fractal Cluster, Journal of Aerosol Science, v.30, 1999, p.291.

    Maksimenko V.V., Localization of Photon between Pair of Particles.-1. Elastic Scatterring. Journal of Aerosol Science, v.30, 1999, p.287.

    Maksimenko V.V., Localization of Photon between Pair of Particles.-2. Inelastic Scatterring. Journal of Aerosol Science, v.30, 1999, p.289.

    Maksimenko V.V., Lushnikov A.A., Visibility-Invisibility Transition in a Fractal Cluster, JETP Lett, v.57, 1993, p.1993.

    Mantegna R.N., Buldyrev S.V., Goldberg A.L., Havlin S., Peng S.-K., Simons M., Stanley H.E. Linguistic Features of Noncoding DNA Sequences. // Phys. Rev. Lett. 1994.v.73 N23. p.3169-3172.

    Maslov M.U., Gariaev P.P., Fractal Presentation of Natural Texts and Genetic Code. “Qualico-94” (Second International Conference on Quantative Linguistics). September 20-24, 1994. Moscow. Lomonosov State University Philological Faculty. p.107-108.

    Nalimov V.V., 1981. In the labirinths of language: a mathematician’s journey. Philadelphia, Pa.: ISI-Press. 246 p.

    Prusiner S.B. (ed), Prions, prions, prions. Springer Press (1996).

    Scattering and Localization of Classical Waves in Random Media. Ed. P. Sheng, World Scientific, Singapore, 1990.

    Shannon C.E., 1948. Bell. Syst. Tech. J. 1949, v.27, p.379.

    Thomas G.G., 1982, On permutograth. Proc. of the 10th winter school. Supplemento ai Rendiconti del Circolo Metematico di Palermo. Serie II, N2. Via archiraf, 34 - 90123 Palermo (Italy), p.275-286.

    Zipf G.K. Human Behavior and the Principle of Least Effort (Addison - Wesley Press, Cambridge, MA).

    Agaltsov A.M., Gariaev P.P., Gorelik V.S., Rakhmatullayev I.A., Tcheglov V.A. Double-photon-induced luminescent lighting in genetic structures. // Quantum Electronics. 1996. v.23, N2. p.181-184.
    Beklemishev V.N. Systematics methodology. KMK Ltd Scientific Press (based on the manuscript of 1928). M., 1994. p.128.

    Blagodatskikh V.I., Gariaev P.P., Leonova E.A., Maslov M.Yu., Shaitan K.V., Tcheglov B.A., 1996. Dynamic of dislocation emergrnce in a DNA cell. // Brief reports on physics. RAN Physical Institute, N3-4, p.9-14.

    BorodaM.G., Polikarpov A.A. Quantitative linguistics and automatic text analysis. Tartu., 1984. p.35-59.

    Gariaev P.P., Kaznacheev V.P., Vasiliev A.A., berezin A.A. Soliton-holographic genome with a collectively-symmetrical genetic code. Preprint. SO Acad. of Medical Sciences. Inst. of clinic and expert. medicine. p.50, 1990; Gariaev P.P., Wave genome. Dep. VINITI. p.279, 1993; Gariaev P.P., Wave genome. M. Obtch. Polza Press. 1994. p.279.

    Gariaev P.P., Wave genetic code. M. 1997. Izdatcenter. p.107.

    Gariaev P.P., Garber M.P., Leonova E.A., Tertyshniy G.G., 1999. On the issue of the molecular biology central dogma. // Consciousness and Physical Reality. v.4, N.1, p.34-46.

    Gariaev P.P., Leonova E.A., Revision of the genetic code model. // Consciousness and Physical Reality. 1996. v.1, N.1-2, p.73-84.

    Gariaev P.P., Maslov M.Yu., Shaitan K.V., Tcheglov B.A., 1997. The influence of nonlinear bonds between adjacent nucleotides on the dynamic of conformative disturbances spreading in DNA molecules. // Brief reports on physics. RAN Physical Institute, N3-4, p.3-8.

    Gariaev P.P., Tertyshniy G.G., Gotovsky Yu.V., Leonova E.A. Genome holographic and quantum non-locality. // 5th International conference “Theoretical and clinical aspects of bioresonance and multiresonance therapy application”, part II. Imedis. Moscow 1999. p.256-272; Prangishvili I.V., Gariaev P.P., Tertyshniy G.G., Leonova E.A., Mologin A.V., Garber M.R., 2000. Genetic structures as a source ana a receiver of holographic information. Transdusers and Systems, N2, p.2-8.

    Gurvich A.G. Selected works. M., 1977, p.351.

    Dzang Kangeng Yu.V., Bioelectromagnetic fields as a material carrier of biogenetic information. // Aura-Z. 1993, N3, p. 42-54.

    Dzang Kangeng Yu.V., Patent N1828665. A method of changing biological object’s hereditary signs and a device for biological information directed transfer. Application N3434801, invention priority as of 30.12.1981, registered 13.10.1992.

    Lyubitchev A.A. Nature of hereditary factors. Perm. 1925. p.120.

    Maksimenko V.V. Peculiarities of light absorption by fractal clusters. Atmosphere and Ocean Optics, v.10, N10, 1997, p.21

    Nalimov V.V., 1989. Spontaneity of consciousness. Probability theory of senses and a man’s semantic architectonics. Moscow. Prometei, p.287.

    Prangishvili I.V., Anuashvili A.N., Maklakov V.V. Regularities in object maneuverability development. Works of the RAN Institute for Managment Issues. M., 1993. Issue 1, p.7-10.

    Ter-Avanesyan M.D., Inge-Vetchtomov S.G. Genetic control of protein synthesis. Works of the Leningrad (St.-Petersburg) University. L., 1988, p. 294.

    Tertyshniy G.G., Gariaev P.P., Roslov V.N. A method and device for physical objects analysis. N99/01/l as of 06.01.1999. International application priority.
  • @Ewidentny Oszust 12:11:29
    Ale po co ściągać ludzi na jakieś bezdroża? Po co ich prowadzić krętymi ścieżkami NEW AGE? Czary mary, albo pseudonauka itp? Jest tylko JEDNA Droga, Prawda i Życie.

    I to jest nikt inny tylko jedna OSOBA - Jezus Chrystus, który jest Bogiem (przez duże B!).

    New Age ma właśnie odwrócić uwagę od duszy i od osoby, a skierować na panteizmy, cześć dla demonów, Zen, pustkę, reinkarnację i tak dalej. Zwieść wybranych. I takie artykuły jak ten, posługując się pseudonauką i półprawdami, jakimś "rozmytym" rozumowaniem, autoryzują niejako takie patrzenie na świat. A później biedaczynie, która się w to zagłębiła, trudno się z tego wyrwać... I nikt mu w TV Jezusa nie pokaże, ale o kabale, o talizmanach, o zaklęciach i o kosmicznych energiach usłyszy bardzo często. Do tego otumani się narkotykami - marihuaną, LSD, psylocybiną i innymi świństwami i mu się będzie wydawać, że odkrywa boga i prawdę.

    A tak naprawdę upośledzi się duchowo, uniewrażliwi swoje serce.

    Bo w tym wszystkim, tzn w prawdziwej duchowości chodzi chodzi głównie o WIARĘ, MIŁOŚĆ I OFIARĘ. Nic innego nie uratuje tego świata i duszy ludzkiej. Żadna utajniona technologia, żadne zaklęcia i żadne kosmiczne częstotliwości. Tylko Jezus Chrystus, który za nas oddał swoje życie i który nam wskazał TRUDNĄ DROGĘ, ale jedyną prawdziwą i najpiękniejszą.
  • @Ewidentny Oszust 12:16:51
    Racja, dzięki, poczytam sobie :)
  • @dratewka 11:55:19
    Jeżeli będziesz mieć złe intencje to każdą informację będziesz mógł przekabacić do góry nogami. Zniżając się do tej metodologii można powiedzieć, że noże są złe bo co poniektórzy używają ich do zabijania, i nie ma to znaczenia że większości służą jedynie do smarowania chleba masłem, w związku z tym należy zabronić noży. Podobnie jest z tą wiedzą. Ludziom o złych intencjach może posłużyć do formowania tez plugawych a innym te same badania dadzą oręż do ręki aby przed tym plugastwem się bronić za pomocą nie tylko wiary ale i faktów namacalnych.
  • @Marek Kajdas 11:57:29
    Panie Marku, człowiek posuwa się coraz dalej w zrozumieniu materii. Ciągle przesuwa tą granicę poznania za którą jak Pan to ujął czai się obłęd i opętanie. Gdyby teoretycznie teleportować w dzisiejsze czasy Pańskiego przodka z XIV wieku, uznał by Pana za szatana bo używa Pan komórki, i jeździ samochodem, ale czy faktycznie jest Pan szatanem bo rozumie Pan zagadnienie spalania benzyny czy fal elektromagnetycznych? To samo się tyczy zagadnień opisanych tam jako mosty Einsteina-Rosena. Za wiek lub dwa będzie z tych technologii [np. teleportacja] korzystać ksiądz udający się z Pcia Dolnego do Watykanu na świąteczne nabożeństwo. Czy on będzie szatanem?

    Problem z postępem jest właśnie taki, że ze strachu przed opętaniem odrzucamy fakty, które bardzo chętnie poznają ci ludzie, którzy nie mają żadnych skrupułów i będzie jak w przypadku kwestii tonacji strojenia instrumentów, że na dziesięciolecia lub wieki przed normalnymi "pobożnymi" ludźmi zdobędą narzędzia do manipulowania zlęknionym wiedzy plebsem, rzucając im kłody pod nogi. Tak samo jak z falami elektromagnetycznymi komórek, które najprawdopodobniej wystarczyło by tylko delikatnie zmodulować, aby nam nie szkodziły w wymiarze emocjonalnym. Niestety z dużym wyprzedzeniem to właśnie masoneria pozyskuje pierwsze przełomowe badania, które pozwalają jej w ramach danej technologii uzyskać jej taki odcień [czasem zmieniając jakąś wartość o 0,01%] że niezależnie od możliwości powiedzmy transferu przesyłu danych, "przy okazji" daje nam taka transmisja w kość, rozdrażniając nas, dysocjując. Uciekanie przed wiedzą to grzech, bo ta wiedzę na pewno wykorzystają przeciw nam ci z drugiej strony barykady.
  • @Ewidentny Oszust 12:27:48
    Czemu od razu plugawych?
    Przecież nie wszyscy kochają Bogów, a tym bardziej Jezusa.
    Te badania po prostu przypomniały mi o paru osobach, do których mogło by się odnosić to odkrycie, o ile nie jest to odkrycie tego typu co zimna fuzja.
    Chodzi mi o Daniela Dunglasa Home'a i Nine Kaugine. Skoro ta dwójka potrafiła cuda robić, to ci ludzie rodżacy się w różnych epokach historycznych posiadała nadprzyrodzone moce....
    To Czemu Jezusa nauki wyznawać a nie tego co mówił Home albo Kaugina?
    Chrześcijanie uznali Jezusa za syna bożego dopiero na soboże nicejskim w 325r.
  • @dratewka 12:52:49
    //Przecież nie wszyscy kochają Bogów, a tym bardziej Jezusa. //

    Ciekawe zdanie.
  • @space 12:23:35
    Uważasz, że wiedza o działaniu białek czy DNA musi się koniecznie stać "naukową" podwaliną New Age - bo rozumiem że to próbujesz tutaj powiedzieć? Argumentowanie, że tej wiedzy będzie się używać aby ściągać ludzi na drogę "pozytywnych wibracji" w oderwaniu od Boga to niejako nostalgia za czasami gdy siedzieliśmy w jaskiniach lub na drzewach albo chęć zawracania nas w tamtą stronę. Po to nam Pan Bóg dał rozum abyśmy mogli poznawać ten świat. Ignorancja którą proponujesz, skończy się tak samo jak ciemnota ludzi Egiptu, których chciwi kapłani straszyli zaćmieniem słońca aby wymusić większe podatki. Straszne jest to przeświadczenie u części Chrześcijan że wiedza naukowa to wymysł szatana i zagrożenie dla wiary w Boga. Moim zdaniem jest dokładnie na odwrót, im wiedza dalej postępuje, tym bardziej nam istnienie i jakiś taki mus istnienia Boga udowadnia. Teraz tylko pytanie czy Boga naszego czy tego ich belzebuba. Biblia mówi jasno że Pan Bóg stworzył nasz świat i on nadał tej materii zasad chemicznych fizycznych biologicznych elektromagnetycznych i wszelkich innych. Stąd wniosek może być tylko jeden - odkrywane przez naukę prawidła są prawidłami naszego Boga, a jedynie szatan stara się pod nie podszyć i przekonać ludzi że to jego dzieło, a on przecież nigdy niczego nie stworzył, tylko kradł i kłamał. Strach przed nauką to najzwyklejszy element słabej woli i braku wiary w moc Pana Boga.
  • @space 12:57:50
    Nie żeby był bogiem, jest jedynie synem bożym.
  • @Maciej Ka 12:55:18
    //Jest tylko jedna droga. Ludzkie serce...//

    Człowiek jest istotą skończoną i ograniczoną, więc serce człowieka jest za małe, żeby poradzić sobie ze wszystkimi problemami, jakie stają nam na drodze do Nieskończoności. Tylko Nieskończony Bóg może nam w tym pomóc. Istoty bardziej rozwinięte będą miały nad czowiekiem władzę i sam człowiek z jego małym sercem i umysłem nie da tu sobie rady.

    Czyją wolisz władzę? Władzę potężnych demonów, które dają pieniążki, zdrowie i czary mary, jak mają dobry humor i jesteś im potrzebny? Czy Boga, który był gotowy umrzeć dla Ciebie w koszmarnych cierpieniach, żeby Cię oswobodzić spod ich władzy? Żeby Ci pokazać drogę i światło?

    A może mi powiesz, że jednak nie ma innych bytów duchowych? A jeśli są to może są tylko te dobre? Albo tylko te słabsze od człowieka, co?

    Trzeba myśleć racjonalnie a poza tym, trzeba miłować i zdawać sobie sprawę ze swojej małości i że naprawdę potrzebujemy Boga Wszechmogącego, bo bez Niego świat jest skończony i zamknięty. I wówczas w pewnym momencie odbijasz się o horyzont zdarzeń - nic już tam nie ma, koniec poszukiwań. Samotność i pustka, od których nie uciekniesz. Już nic Cię z tego nie wyciągnie, tylko Bóg Wszechmogący, który jest Nieskończony.

    Dlaczego więc czekać, aż to się wydarzy, nie lepiej dostrzec, że On już przyszedł do nas w Osobie Jezusa Chrystusa i że tylko On jest Drogą?
  • @space 12:23:35
    Ładnie tak wszystko razem zestawione w jednej linii demony, Zen, reinkarnacja :D

    Brakuje jeszcze wyliczanki Budda, Lucyfer, piekło

    A z tym się zgadzam w całości:
    /Żadna utajniona technologia, żadne zaklęcia i żadne kosmiczne częstotliwości. Tylko Jezus Chrystus, który za nas oddał swoje życie i który nam wskazał TRUDNĄ DROGĘ, ale jedyną prawdziwą i najpiękniejszą./

    Powiedz jezuitom i benedyktynom że Zen to zło i demony bo oni myślą trochę inaczej i korzystają z dorobku Zen odnosząc go do chrześcijaństwa. Przykościelne grupy medytacyjne to mason i diabeł :D
    http://www.medytacja.jezuici.pl/medytacja.html
  • @Ewidentny Oszust 13:00:43
    Nie odrzucam automatycznie Twoich doniesień i nie boję się nauki :) Wiem, że ukrywa się to, co może zakłócić ustalony "porządek" (burdel - znaczy się). To, co opisałeś, wydało mi się po części sensowne, jednak w żadnym razie nie - dowiedzione, a ja wymagam dowodów naukowych.

    A faktycznie nie zauważyłem tych wszystkich publikacji, muszę się z nimi zapoznać, żeby wydać swój osąd, jako naukowiec :) Zajmuję się fizyką kwantową i może uda mi się ocenić, na ile te publikacje są wartościowe, rzeczowe i na ile ta cała teoria ma w nich podparcie.

    Wnioski o New Age były tym, co mi się narzuciło, biorąc pod uwagę mało rzetelne zaznajomienie się z tematem. Moje stanowisko wydało mi się uzasadnione zgodnie z moim obecnym stanem wiedzy, ale wobec możliwości zweryfikowania tych doniesień, muszę moje stanowisko cofnąć i wypowiedzieć się dopiero po tym.

    Nie usunę jednak tamtych komentarzy, bo wydaje mi się że dają pewien ogólny ogląd na podobne kwestie, a oszustów posługujących się pseudonauką i jakąś taką mętną duchowością jest naprawdę wielu.
  • @space 13:05:45
    /Człowiek jest istotą skończoną i ograniczoną, więc serce człowieka jest za małe, żeby poradzić sobie ze wszystkimi problemami, jakie stają nam na drodze do Nieskończoności. Tylko Nieskończony Bóg może nam w tym pomóc. Istoty bardziej rozwinięte będą miały nad czowiekiem władzę i sam człowiek z jego małym sercem i umysłem nie da tu sobie rady./

    Człowiek ma nieograniczone możliwości, tak samo i jego serce i tylko w miłości i Bogu może poznać swoją prawdziwą naturę. Intelekt jest tylko ograniczony.

    /świat jest skończony i zamknięty. I wówczas w pewnym momencie odbijasz się o horyzont zdarzeń - nic już tam nie ma, koniec poszukiwań. Samotność i pustka, od których nie uciekniesz. Już nic Cię z tego nie wyciągnie, tylko Bóg Wszechmogący, który jest Nieskończony. /

    Widzę że już zakończona eksploracja świata do jego samiutkich granic :D
    Samotność i pustka ma duże znaczenie dla rozwoju duchowego tak samo jak i cierpienie. Tylko tak na prawdę to my nigdy nie jesteśmy zupełnie sami, choć pojawia się uczucie samotności.

    /. Istoty bardziej rozwinięte będą miały nad czowiekiem władzę i sam człowiek z jego małym sercem i umysłem nie da tu sobie rady./

    Tutaj to bym nie wyrokował bo skąd założenie że istota lepiej rozwinieta duchowo potrzebuje władzy. Właśnie jest odwrotnie, władza jest sprzeczna z wolną wolą i w wolna wolę nawet Bóg nie ingeruje.
  • @loo 13:11:19
    Medytacja jest ok, ale tylko pod warunkiem ukierunkowania na trój- OSOBOWEGO Stwórcę - Trójca Święta.

    Wszystkie medytacje, które nie są oparte na Chrystusie są niebezpieczne, bo innego Zbawiciela nie ma, a człowiek sam się zbawić nie może. A jak próbuje, to to jest ułuda i pycha i kończy albo z niczym, albo jak pójdzie na kompromis ze złem - kończy opętany w stopniu mniejszym lub większym.

    Co do reinkarnacji - oficjalne nauczanie Kościoła Katolickiego absolutnie nie dopuszcza takiej możliwości.

    Jeśli chodzi o "grupy przykościelne" - po pierwsze nie wypowiadam się na temat żadnej konkretnej grupy. Po drugie - masoneria już zadbała o to, aby swąd Szatana dostał się do Watykanu. A tym bardziej do mniej istotnych placówek KK. Są księża heretyccy w swoim nauczaniu i postępowaniu, inkorporują niepotrzebnie niebezpieczne elementy duchowości, a co najgorsze - elementy błędnych filozofii - jak buddyzm i inne filozofie Wschodu Trzeba być ostrożnym nawet w ramach Kościoła i nie dać się zwieść, niestety.

    "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła." 1 Tesaloniczan 5:22
  • @loo 13:19:48
    //Człowiek ma nieograniczone możliwości, tak samo i jego serce i tylko w miłości//

    Hipoteza jawnie przecząca faktom.

    //Tylko tak na prawdę to my nigdy nie jesteśmy zupełnie sami, choć pojawia się uczucie samotności.//

    I dlatego należy pamiętać, kto tak naprawdę jest zawsze przy nas - Jezus Chrystus, z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym.

    //skąd założenie że istota lepiej rozwinieta duchowo potrzebuje władzy.//

    A skąd założenie, że nie potrzebuje? Jest wyraźnie napisane, że Szatan jest "księciem tego świata". A więc jest władcą, a nie pastuszkiem, który sobie podziwia góry i owieczki. Ma władzę i manipuluje rzeczywistością tylko dla własnych korzyści. I to go odróżnia od istot duchowych dobrych, czyli tych, które podporządkowały się Jedynemu prawowitemu władcy, nie odrzuciły Jego woli. Jak powiedziałeś - Bóg nie ogranicza naszej woli, a więc niektóre duchy wybrały zło. I one to uczyniły przed stworzeniem świata, jako potężniejsze niż którykolwiek z ludzi, więc nie łudź się w swojej pysze, że jesteś w stanie im dać radę inaczej niż z pomocą Boga - Jezusa Chrystusa.
  • W uzupełnieniu ...
    Kolejnym potwierdzeniem słuszności mojego postrzegania problemu rozwoju nauki jest fakt, że póki myśl chrześcijańska byłą przez wieki liderem nauki póty szatan był w odwrocie. W momencie gdy doszło do szybkiego rozwoju nauki poza myślą chrześcijańską, wtedy doszło właśnie do większości tragicznych wynalazków, w szczególności niezdrowych idei stojących u podstawy komunizmu i w efekcie też i New Age. Dlatego właśnie to ludzie z chrześcijańską mentalnością, powinni być championami nauki, ponieważ dzięki ich wiedzy mogą ostrzegać społeczeństwo przez niebezpieczeństwami złych „naukowych” rozwiązań, takich jak chociażby GMO. Niestety, obecnie jest tak, że o potwornościach GMO dowiadujemy się dopiero teraz a nie 40 lat temu kiedy zaczęto z nimi eksperymentować. Czemu nas wtedy Watykan nie ostrzegł, czemu wtedy nie powstrzymano tego zła w zarodku? Niestety robimy to dopiero teraz budząc się z ręką w nocniku i chyba mi Space czy reszta nie zarzucicie że jestem szatanem bo się sprzeciwiam tej kurewskiej technologii. Jednak z Waszą mentalnością gdyby te same sprawy nagłaśniał 40 lat temu to byście mi zapewne coś podobnego powiedzieli o „bezczelności gmerania w komórkach i związkach chemicznych i wpływie jaki to wywiera na nasze ciało”. Wtedy to była chemia, teraz jest elektromagnetyzm - kolejne zagrożenia. Z powodu tej fałszywej pobożności obecnie na świcie umierają tysiące osób, mają potworne problemy zdrowotne i nie wiadomo w ogóle czy wszystkich nas szlag od tego nie trafi, tylko dlatego że nie było wtedy – te 40 lat temu uczciwych naukowców mogących nas przed tym ostrzec przed GMO, bo zamiast mieć odwagę na przełomowe badania woleli modlić się do Pana Boga grzesząc tym samym, bo nie używając danych przez Pana Boga talentów naukowych do ratowania bliźnich!

    Dla mnie taka postawa to fałszywa pobożność, kierowana strachem i właśnie brakiem wiary w Pana Boga bo przenika przecież również i naukę. Grzech polegający na pasywnym poddawaniu się imperium zła, w pewnym sensie wpisywaniu się w to imperium za pomocą zaniechania działań.
  • @space 13:24:59
    Nie stwierdzam szkodliwości medytacji opartej na skupieniu się tylko na swoim oddechu. Mogę tylko stwierdzić, że gdyby nie medytacja byłbym agresywnym, mającym za nic drugiego człowieka, stworzeniem które zaspokajało by tylko swoje potrzeby i pragnienia. Wszystkie złe wydarzenia z mojego życia pchały mnie w tamtym kierunku.

    W medytacji nigdy nie chodziło o zbawienie tylko o panowanie nad sobą i własnym umysłem. Później trzeba zabić swoje ego, najtrudniejsza cześć, najbardziej bolesna i być może pojawi się oświecenie, które jest niczym innym jak wypełnieniem światłem. Człowiek nie staje się Bogiem, tylko narzedziem, sługą światła.


    Ale to przecież New Age, demony, masoneria, okultyzm, satanizm itp.
  • #czemu mnie to nie dziwi
    , że doniosłe badania naszych sąsiadów przykryto masońskim mydleniem oczu?#

    Dlatego, że działem nauka na NE rządzi niejaki Pirx i jgo banda!
  • @space 13:24:59
    "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła." 1 Tesaloniczan 5:22

    Dlaczego wiec tego nie robisz?
    Dlaczego uprawiasz balwochwalstwo?

    Dlatego, ze jest w Biblii zakazane???
  • @jazgdyni 08:58:58
    #uwazam, ze nie powinno to byc w dziale Nauka i Technika.#

    Gdyby opublikowali to Amerykanie, albo inne małpojęzyczne ludy, to Pan byś sam napisał na ten temat tekst i zamieścił w Dziale ... Nauka i Technika.
  • @loo 13:38:35
    Niech Ci będzie, sama w sobie medytacja, jako narzędzie, nie jest zła.
  • @space 13:30:39
    /Hipoteza jawnie przecząca faktom./

    Rzeczywistość należy kwestionować a nie uznawać obecny porządek za słuszny i prawdziwy. Materia to świat ograniczeń. Dusza pełna miłości łamie materialne ograniczenia.

    /A skąd założenie, że nie potrzebuje? Jest wyraźnie napisane, że Szatan jest "księciem tego świata". A więc jest władcą, a nie pastuszkiem, który sobie podziwia góry i owieczki. Ma władzę i manipuluje rzeczywistością tylko dla własnych korzyści. I to go odróżnia od istot duchowych dobrych, czyli tych, które podporządkowały się Jedynemu prawowitemu władcy, nie odrzuciły Jego woli. Jak powiedziałeś - Bóg nie ogranicza naszej woli, a więc niektóre duchy wybrały zło. I one to uczyniły przed stworzeniem świata, jako potężniejsze niż którykolwiek z ludzi, więc nie łudź się w swojej pysze, że jesteś w stanie im dać radę inaczej niż z pomocą Boga - Jezusa Chrystusa./

    Jest księciem i władcą swiata materialnego i na tym kończy się zakres jego panowania. Nigdy nie twierdziłem, że jestem sam w stanie zmierzyć się z czymś co jest znacznie inteligentniejsze i jest bytem czysto duchowym a nie materialnym. A czy pan tego świata jest duchowo rozwiniety? W nienawiści do człowieka na pewno tak ale nie w miłości. Swoim podejściem do tego tematu dajesz mi wiele do myslenia czym jest rozwój duchowy. Zło może rozwijać ducha czy tylko go niszczy, czy czuje miłość czy tylko cierpienie i żądze?
  • @brian 05:36:15
    Udokumentowanych odkryć nie da się olać.
    Fałszerstwa robią tylko w dziedzinie interpretacji, nie faktów.

    Kierunek badań Rosjan przebiega zgodnie z ich paradygmatem- chcą znaleźć Boga w materii. Wyciągajcie wnioski z wykładów prof. Guza- on mówi rzeczy najważniejsze, bo podaje klucze do rozumienia wszystkiego.

    Nikt dotąd nie udowodnił, że duch jest materią ( da się zmierzyć, badać)
    Myśl nie jest materialna. To by oznaczało, że kiedy umiera materia (DNA), umiera duch.

    To wszystko masońska gnoza, szukanie kamienia filozoficznego, perpetum mobile itd. Dugin nadaje ton tym badaniom.
  • @loo 13:38:35
    No i tutaj się właśnie zaczyna zabawa czyli tematyka od której co poniektórym katolikom włos na głowie staje dęba. KRK w stosowanych praktykach takich jak choćby modlitwa stosuje się do tych samych zasad co cały buddyzm i praktycznie wszystkie inne religie czy rozwinięte systemy filozoficzne czy nawet zwykłe ludy pierwotne w dżungli/

    Zanim mnie ukamienujecie dajcie powiedzieć do końca.

    Modlitwa "na głos" to jest nic innego jak nadanie wibracji a więc mocy w naszym fizycznym wymiarze intencji słanej do Pana Boga. Nie przypadkiem w kościołach mamy modlić się na głos! [to właśnie pokazują badania tych Rosjan]. Robiąc tak, nie ważne w jakim języku wprawiamy w ruch nasze DNA jako antenę transmitującą tą prośbę w sposób już niematerialny ale duchowy i dosłownie zaczynamy świecić naszym przekazem jak latarnia morska. Obrazowo to ujmując Pan Bóg patrząc z chmurki nagle widzi wtedy rozpalający się gdzieś na ziemi jasny punkcik i wie że ten telefon to właśnie do niego.

    Czy ja porównuje modlitwy katolika do mantr buddysty? Absolutnie NIE!
    Mantra buddysty jest niczym piąta woda po kisielu do modlitwy katolika ponieważ, katolik zwraca się bezpośrednio do Pana Boga, natomiast buddysta modli się w próżnię ponieważ według wschodnich praktyk, boga nie ma - jest tylko "energia".

    My jako katolicy często czujemy się atakowani przez New Age, buddyzmy itp. Skąd się bierze podstawa naszej niemocy w sporze z tymi praktykami? Otóż stąd [między innymi] że oni oraz my korzystamy z tej samej techniki przekazu modlitwy - techniki mówionej. Gdybyśmy się chcieli naprawdę odciąć od New Age to powinniśmy przestać do kościołów i zaprzestać modlitwy, ponieważ ich techniki i nasze są budowane na podobnej "technologii". Różnica jest taka, że Jezus Chrystus z woli Pana Boga przybył tutaj, by nam powiedzieć, że ludzkość "dzwoni pod zły numer" jednak nie zakazał "wydzwaniania" czyli modlitwy, nie zakazał tych praktyk, a jedynie napełnił je prawdziwym duchem, czego niestety i dla ich zguby brakuje osobom modlącym się w próżnie jak to miało miejsce w praktykach pogańskich, czy praktykach własnie wschodnich. Dlatego właśnie badania Rosjan są tak ważne, ponieważ dotykają materii naszej komunikacji z Bogiem, tego miejsca gdzie sacrum spotyka się z profanum, gdzie rzecz materialna jak nasz głos i myśli zamieniają się w falę która początkowo ma formę materialną, a potem poprzez nasze DNA zamienia się w esencję duchową i możliwa jest "transmisja".
  • @Ewidentny Oszust 09:16:58
    To, że ideolodzy psują naukę, lansują jakichś Freudów, Darwinow i Dawkinsów, nie znaczy, że cała nauka jest zła. Nauka opiera się na pasji poznawczej i poszukiwaniu prawdy o tego nie da się popsuć w całości nawet ideologom. Naukowcy nie siedzą na blogach i nie pieprzą głodnych kawałków, ale mają swoje czasopisma, uznane za poważne, a tam wpadki są bardzo rzadkie.
  • @circ 14:02:11
    Owi naukowcy [nie oni jedni, ale o nich tutaj mowa] udowadniają zupełnie coś odwrotnego, czyli że nie materia nie jest źródłem Boga ale że Bóg kreuje materię a oni pokazują w sposób naukowy ten proces a forma DNA i jego funkcjonalności jest tego dowodem.
  • @waldemar.m 13:39:26
    Też to zauważyłem :/
  • @circ 14:02:11
    "To wszystko masońska gnoza, szukanie kamienia filozoficznego, perpetum mobile itd. Dugin nadaje ton tym badaniom."

    Przykro mi Circ, ale zachowujesz się czasem jak przewrażliwiona dewota, co w każdej ładnej dziewczynie doszukuje się ladacznicy. Zachęcając do naukowej ignorancji grzeszysz kobieto nie gorzej niż nie jeden mason.
  • @Ewidentny Oszust 12:16:51
    Te wszystkie nazwiska i publikacje nie świadczą o prawdzie naukowej.
    Moskiewskie instytuty pracują dla masonów i GRU i produkują takie bzdety od dawna, bo chcą mieć władzę nad światem, ludzką duszą, czytać myśli, itd. To wszystko okultystyczna sekta.

    W przedrewolucyjnej Rosji dość dużą popularnością cieszył się neookultyzm reprezentowany przez Zakon Martynistów (od imienia twórcy sekretnej doktryny, Louis-Claude'a de Saint Martina; szerzej o martynistach pisze między innymi Mircea Eliade w eseju "Okultyzm a świat współczesny"). Do zakonu tego należeli: wybitny malarz rosyjski Nikołaj Roerich wraz z małżonką Heleną, akademik prof. Oldenburg, rzeźbiarz Siergiej Mierkułow (przyrodni brat Gurdżijewa), redaktor pisma "Russkoje bogatstwo" Paweł Makijewski oraz niejaki Aleksander Barczenko. Ten ostatni był znanym w Rosji hipnotyzerem, pisarzem-okultystą i założycielem "Jedynego Robotniczego Bractwa" - organizacji skupiającej wielu martynistów. Jej członkowie, podobnie jak teozofowie związani z Madame Blavatsky, utrzymywali, że na Wschodzie (najprawdopodobniej w Tybecie lub w Himalajach) istnieje podziemna kraina, praojczyzna Ariów, zamieszkiwana przez świętych, nieśmiertelnych ludzi (czy też raczej nadludzi), którzy z ukrycia uczestniczą w kierowaniu sprawami świata. O wierzeniach tych pisali Rene Guénon w Królu Świata oraz Ferdynand Ossendowski w książce "Przez kraj bogów, ludzi i zwierząt".

    Pojawienie się komunizmu i jego triumfy zostały odebrane przez wielu okultystów jako aktywne włączenie się do walki o duszę świata owych niewidzialnych nieśmiertelnych. Rewolucję bolszewicką postrzegali oni jako mistyczną akcję. W zakonie Barczenki popularna była koncepcja budowy socjalizmu rozumianej jako restauracja "wieku złotego" w dziejach ludzkości. Wszystko to pozostałoby w akademickich ramach, gdyby nie znajomość jednego z okultystów Pawła Makijewskiego z rewolucjonistą Glebem Bokijem, który zawsze interesował się naukami tajemnymi. W 1909 roku Makijewski wprowadził Bokija do loży martynistów. Po latach Bokij stał się jednym z najbardziej wpływowych czekistów w państwie i kierował nawet Oddziałem Specjalnym GPU [GPU to późniejsza nazwa CzeKa, poprzedzająca NKWD - przypis autora].

    W 1924 roku w mieszkaniu Aleksandra Barczenki zjawili się oficerowie GPU: Riks, Otte, Lejsmer-Szwarc i Bliumkin, którzy zaproponowali mu inkorporowanie swoich okultystycznych idei w struktury GPU. Barczenko zgodził się i od tego czasu "Jedyne Robotnicze Bractwo" stało się częścią sowieckiego kontrwywiadu, a pieczę nad nim sprawował Bokij. Zajmowało się ono wykorzystywaniem zjawisk paranormalnych do pracy wywiadowczej i kontrwywiadowczej. Barczenko (najpierw pracownik laboratorium biofizyki Politechniki Moskiewskiej, potem Moskiewskiego Instytutu Energetycznego, a w końcu laboratorium neuroenergii w Instytucie Medycyny Eksperymentalnej) uczył czekistów telepatii, hipnozy oraz technik okultystycznych. Chodziło o opanowanie niekonwencjonalnych technik porozumiewania się na odległość czy werbowania współpracowników. W archiwach Gestapo, zdobytych przez Armię Czerwoną, a znajdujących się obecnie w Centrum Przechowywania Kolekcji Historyczno-Dokumentalnych w Moskwie, znajdują się akta sprawy niejakiego Jagilskiego, młodego Niemca, który w latach 30. związał się z grupą buddystów w Berlinie. Z czasem "buddyści" nakłonili go do współpracy z wywiadem sowieckim. Jagilski najpierw zgodził się, ale potem powiadomił o wszystkim Gestapo.

    Warto też wspomnieć, że na początku lat 20. Helena Roerich wydała w Ułan-Bator książkę pod tytułem Podstawy buddyzmu, w której próbowała udowodnić, że buddyzm i marksizm są właściwie tym samym. Pod koniec lat 20. z jednej ze swoich wypraw w Himalaje, gdzie była wraz z mężem, przywiozła do Moskwy pismo z posłaniem indyjskich mahatmów do władz sowieckich [pełny jego tekst można odnaleźć w biografii Roericha wydanej w popularnej serii "Życiorysy sławnych ludzi"]. W piśmie tym tajemniczy mahatmowie pochwalali bolszewickie niszczenie cerkwi, kultury i starego świata w imię świetlanej przyszłości. Pod wpływem nauk Roericha Bractwo Barczenki dążyło też do tego, by sowiecka polityka międzynarodowa pokrywała się z opartą na ezoteryzmie "geografią sakralną". Pod koniec lat 30., kiedy szefem NKWD został jeden z członków Bractwa - Jagoda, zaplanowana została tajna ekspedycja do Tybetu w poszukiwaniu podziemnej krainy Ariów. Plany te przerwała w 1937 roku czystka w elitach władzy dokonana przez Stalina, który z dwudziestu dwóch członków swojego rządu kazał wówczas zabić aż osiemnastu. Aresztowany i rozstrzelany został także Bokij, a wraz z nim wszyscy jego współpracownicy. Ich los podzielił także wszechwładny Jagoda.

    http://niniwa2.cba.pl/FRONDA.HTM
  • @loo 13:53:26
    Zło zniewala i obezwładnia, może dawać pewne moce, ale kosztem utraty wolności.

    Dusza - owszem - może łamać ograniczenia, ale nie sama z siebie. I sama w sobie nie wzbudzi miłości, która góry przenosi. Człowiek może się otworzyć na działanie Ducha Świętego, a ten "wieje kędy chce". Należy przygotować mu świątyni, a to oznacza pokorne ofiarowanie siebie, zgodę na radość i na cierpienia. Oznacza jakąś taką żwawość w reagowaniu na poruszenia Ducha w nas, realizowanie Jego woli bez ociągania się. Medytacja może nam pomóc - istnieje przecież i medytacja chrześcijańska! Ćwiczenia duchowe św. Ignacego są naprawdę rewelacyjne i znacznie przewyższają to, co przyszło ze Wschodu.

    Dlaczego? Bo Icek rozumiał, że medytacja to otwarcie się na Boga, a buddyści odrzucili ideę Stwórcy i zanurzali się w bezosobową pustkę, nirvanę itp. Tam byli sami ze sobą i nikt im nie pomagał, no chyba, że doznali nadzwyczajnej łaski.

    Zabicie ego? Cóż to oznacza? Czy nie dostajemy ciała i duszy, aby je rozwijać? Sam mówisz o rozwoju duchowym ludzkim a diabelskim. Skoro tak, to nie mamy "zabijać ego" ale mamy je oczyścić, uzdatnić, aby było narzędziem dla naszej duszy, a my - dla Boga z własnej woli, wiedząc, że nie ma nic lepszego. Nie ma jednego oświecenia, po którym już jest ok. Oczyszczanie i oświecanie przez Ducha Świętego trwa do końca życia.

    Chyba jesteśmy w zgodzie, że z tego naszego "ja" należy usunąć pierwiastki samolubne, a zostawić te, które gotowe są, by podporządkować się miłości, ofiarności i iść za Chrystusem aż do najwyższej ofiary?
  • @circ 14:08:18
    Posłuchaj sama siebie, z jednej strony plujesz na Freudów czy Darwinów [i słusznie!] i jednocześnie stawiasz na piedestały "uznane czasopisma naukowe" czyli te same które tych Darwinów i Freudów wypromowały pod ówczesnymi nazwami - wtedy oczywiście nie było "Science" czy "Nature" pod obecną ich formą, ale to były dokładnie te same środowiska "uznanych naukowców".
  • @space 14:15:10
    Całkowicie się przychylam do twojej powyższej wypowiedzi - widzę to tak samo, ale powiedz mi zatem w czym to kłóci się z nauką?
  • @Ewidentny Oszust 14:18:31
    Jest duża różnica pomiędzy naukami społecznymi, psychologicznymi, politycznymi itp - ogólnie wiedzą humanistyczną - a nauką dotyczącą kierunków ścisłych. Słowa, zdania i filozofie można różnie interpretować, trudno także o eksperymenty. Tymczasem w fizyce, biologii, matematyce masz powtarzalność.

    Circ słusznie mówi o pasji poznawania, która charakterystyczna jest raczej dla nauk przyrodniczych. Ludzie chcą wiedzieć, bo są ciekawi świata. Będą szukać. Bardzo trudno, choć nie jest to niemożliwe, długo trzymać w ukryciu przełomowe wyniki badań. Trzeba by powybijać twórców. Bo jeśli ktoś coś odkrył, będzie konsekwentny w docieraniu do różnych środowisk i w końcu ktoś potraktuje go poważnie i przeczyta.

    Jeśli jest to weryfikowalne i sensacyjne, naprawdę nie da się tego długo zamilczeć. Dlatego z OGROMNĄ rezerwą odnoszę się do tych Twoich sensacji - są naprawdę nadzwyczajne. I dlatego wymagają nadzwyczajnych dowodów.
  • @wieniawski 14:24:10
    Zgoda, fajnie to ująłeś. Pokaż mi jednak gdzie Jezus Chrystus zakazuje "nauki" która byłą już przecież za jego czasów? Pogląd że nauka jest tylko zła to wylewanie dziecka z kąpielą. Naukowcy z racji bycia "naukowcami" nie mogą używać terminu "Bóg" gdyż jest on "nienaukowy" jednakże poprzez swoje badania mogą dawać argumenty za jego istnieniem. Dlaczego miało by być inaczej skoro wszystko co istnieje stworzył Bóg a nauka nie zajmuje się rzeczami "nieistniejącymi" tylko własnie bożymi tworami, nawet jeśli sama tego nie chce bezpośrednio przyznać? Wielu z tych naukowców to chrześcijanie przez których działa Pan Bóg wskazując im obszary, które mają zbadać i dać oręż do ręki ludzkości w walce ze złem "złych" naukowców.
  • Nic ujac nic dodac poprostu - perfekt...Ale
    funkcjonariusze demonow a co za tym idzie sludzy lucyfera - doskonale wiedza jak dobrac sie do czlowieka by pozbawic go lacznosci z Bogiem...co wlasnie nam udowodniono na ludzki sposob.

    To co poznajemy dzieki naukowcom rosyjskim z pewnoscia tez nie wzielo sie z samej natury ludzkiej tych rosyjskich naukowcow, a czuc tu jak zywo - Palec Bozy...nawet jak zalozymy, ze ci naukowcy sa nieswiadomi.

    Dlatego nawet jak dany czlowiek znajdzie sie w najwiekszych ciemnosciach bez wyjscia, to kontak z Bogiem dzieki naszemu Stworcy - nigdy nie jest zerwany, bo pochodzimy od Niego...modlitwa i kontak z Bogiem w sytuacjach, w ktorych nie wiemy jak sie zachowac.


    PS. co do stwierdzenia naukowcow, ze wytarczy tylko dopasowac sie do czestliwosci by miec nieograniczony kontak ze Stworca, ze wszechswiatem, ktory jest dzielem Pana Boga...jest

    zludny, zalatuje balwochwalstwem, bo tylko On daje poznanie i to bez wzgledu na panujace wokol ciebie czlowieku,...warunki.
  • @Marek.Lipski 14:50:23
    Jak pięknie, że się Pan zgadza z autorem:

    //opinie specjalistow
    lekarzy,naukowcow ktorzy wiedza
    doskonale ze nasze DNA zawiera
    niespodzianki a fale dzwiekowe
    maja wplyw//

    A zgodzi się Pan ze mną, że Jezus Chrystus jest Bogiem i Królem Wszechświata? :)
  • @victor 14:53:36
    "PS. co do stwierdzenia naukowcow, ze wytarczy tylko dopasowac sie do czestliwosci by miec nieograniczony kontak ze Stworca, ze wszechswiatem, ktory jest dzielem Pana Boga..."

    No - to jest nadinterpretacja. Oni nic o bogu nie mówią, oni jedynie twierdzą że odpowiednia fala potrafi pomóc w regeneracji rozwalonego DNA - nic więcej, więc nie są żadnymi bałwochwalcami, bo nie wkraczają w tematykę "sacrum". Ja, jako osoba wierząca, użyłem ich naukowych odkryć by opowiedzieć przez nie o czymś wydawało by się "nie naukowym". Nigdzie jednak nie twierdze, że z Panem Bogiem można się porozumiewać, za pomocą fal elektromagnetycznych - proszę nie stosować takiego uproszczenia, bo wsadza ono w moje usta słowa, których nigdy nie powiedziałem ;)
  • @victor 14:53:36
    "doskonale wiedza jak dobrac sie do czlowieka by pozbawic go lacznosci z Bogiem"

    To trzeba doprecyzować: - nikt nie jest w stanie nas pozbawić łączności z Bogiem, natomiast można nas dysocjować i od niego odciągać na różne sposoby, wrogą ideologią ale również właśnie poprzez zaburzanie naszego zdrowia i sposoby w jaki funkcjonuje stworzone przez niego ciało człowieka.
  • @Ewidentny Oszust 15:17:56
    wszystko co czlowiek robi - podporzadkowane jes zly badz Dobru...A

    czy jakis naukowiec to robi nieswiadomie czy niezlaznie od Boga - to wybacz, ale to nie moja sprawa.


    - nie mialem najmniejszego zamiaru cos Ci wklada w usta.


    PS. bo prosze pomyslec...ktos slyszac o czstotliwosciach, ktore doprowadza go do Boga...zacznie robic wysilki by poznac ta czestoliwosc - moze zacznie nawet oddawac tej czestoliwosci swe pragnienia, wole i modlitwy...I

    moze sie tak zdazyc, ze 'pozna' ta czestotliowsc...Ale
    czy znajomosc tej czestotliowsci bedzie pochodzi od Pana - nalezy watpic i to mocno...watpic.

    Oczywiscie mozna zadac tu pytanie, kto TEMU bedzie winnien...naukowcy czy bozek.


    pzdr



    ...)))
  • @TheAspartam 15:22:15
    Religia jest nośnikiem zasad, która nam ułatwiają komunikację z absolutem, ale są tam też i pochowane różne zagrożenia. Jednak wylewanie dziecka z kąpielą to mimo wszystko głupota. Z całą swoją ułomnością KRK niesie jednak dalej kaganek duchowej oświaty i w obecnym momencie nie ma żadnej innej instytucji która zrobiła by to lepiej lub w ogóle.
  • @Ewidentny Oszust 15:20:26
    dlatego cut nizej stalo; na miare nasza ludzka,

    czy jakos tak...)))
  • @victor 15:36:36
    Viktorze, póki co jesteś jedyną osobą, która mówi o częstotliwościach doprowadzających do Boga bo ani ja ani owi naukowcy nic takiego nie sugerują, ciągle używasz skrótów myślowych i uproszczeń, które są zaprzeczeniem tego co spisane w tym artykule.

    Mowa jest JEDYNIE o odpowiedniej fali elektromagnetycznej która może swoim brzmieniem regenerować inny materialny twór - DNA i to jest jedna sprawa - o tym m.in. mówią naukowcy.

    Ja zaś powiedziałem na podstawie badań doktora Bruca Liptona, że DNA nie kontroluje naszego życia ani cech jak to nam chce wmówić "nauka". Że to my tak naprawdę kreujemy to DNA, nasz duch, że materia reprezentowana przez DNA nagina się do jego woli i jest jego materialnym odbiciem w naszym ciele - czymś na wzór anteny / przekaźnika.
  • @Ewidentny Oszust 14:05:11
    /Czy ja porównuje modlitwy katolika do mantr buddysty? Absolutnie NIE!
    Mantra buddysty jest niczym piąta woda po kisielu do modlitwy katolika ponieważ, katolik zwraca się bezpośrednio do Pana Boga, natomiast buddysta modli się w próżnię ponieważ według wschodnich praktyk, boga nie ma - jest tylko "energia". /

    Nie mi oceniać która modlitwa ma wiekszą siłę. Na pewno ta płynąca z czystego serca. Katolik zwraca się bezposrednio do Boga? Nie zawsze a najczęsciej do osoby pośredniczącej w drodzę do Stwórcy: Matka Boska, Jezus, święci.

    Buddysta modli się w próżnie? A skąd to możesz wiedzieć?

    Według wschodnich praktyk Boga nie ma? Zalezy które wschodnie praktyki masz na myśli. Buddyzm nie podejmuje tematu Boga ani go nie rozwija. Tym się zajmują chrześcijańscy teologowie.
    Oba wyobrażenia Boga ta osobowa i ta o energi wprawjającej świat w życie są prawdziwe. Bóg jest nawet i w próźni :) ten który jest po prostu jest.
    Rozwazania teologiczne na temat jaki jest Bóg osobowy są dla mnie tak samo istotne jak brak rozważań i nie analizowania jaki jest Bóg. Oba nurty rozumowania nie przyczynią się do zrozumienia jaki jest Bóg. Osobiście wole w tym temacie pozostawić pusty umysł aby wypełnić go tym co czuje i doświadczam a nie wyobraźeniem stworzonym przez teologów. Wyobrażenie czesto powoduje niezauważenie tego co prawdziwe bo po co starać się dostrzec skoro już mam wyobrażenie.

    /My jako katolicy często czujemy się atakowani przez New Age, buddyzmy itp. Skąd się bierze podstawa naszej niemocy w sporze z tymi praktykami?/

    Jeszcze nie widziałem żeby "buddyzmy" coś atakowały. Ja nie widzę żadnego sporu i powodu żeby jakiekolwiek religie miały się spierać. Jak ktoś chce to dostrzeże elementy spajające, przekłamania i skorzysta z wiedzy chrześcijańskiej i wschodniej w celu lepszego poznania.

    Jeszcze słowo o modlitwie w próżnie. Bóg zna każdą myśl i czyn człowieka, to jak życzy się komuś dobrze lub źle, czy sie wyciaga pomocną dłon lub pieść która uderza. Zna serce każdego człowieka. Jaka próźnia, skąd to wziąłeś? Nie ma zadnej próźni w tym co robimy.

    Jezus przybył pokazać że mozemy złożyć największą ofiarę ze swojego życia i iść drogą która on pokazał. Buddyzm się skupiał jak przerwać cierpienie a Jezus pokazał jaka ogomna jest rola cierpienia za innych. Jezus stał się jedyną drogą do Boga.
    Nauki Jezusa przewyzszają nauki Buddy ale to nie znaczy że nauki Buddy były błędne. Były potrzebne ale nie mają takiej rangi jak nauki Jezusa.

    /Chrystus z woli Pana Boga przybył tutaj, by nam powiedzieć, że ludzkość "dzwoni pod zły numer" jednak nie zakazał "wydzwaniania" czyli modlitwy, nie zakazał tych praktyk, a jedynie napełnił je prawdziwym duchem/

    Z tym wydzwanianiem jest tak że trzeba dzwonić z różańca do Matki Boskiej w celu przekazania modlitw we własciwe miejsce.
    To nie jest dowcip i ja tego nie neguje. Tylko dokończyłem konwencję wydzwaniania pod własciwy numer.
  • @space 12:23:35
    "Ale po co ściągać ludzi na jakieś bezdroża? Po co ich prowadzić krętymi ścieżkami NEW AGE? Czary mary, albo pseudonauka itp?"

    Idąc tropem takiej mentalności, 200 lat temu "pseudonauką" nazwałbyś meteorologię i zasady rządzące np. wyładowaniami atmosferycznymi, z czego dzisiaj ta wiedza czym jest piorun ratuje ludzi przed porażeniem czy śmiercią.

    Po drugie - albo się zgrywasz że nie rozumiesz bo Ci pokazuje że się mylisz albo faktycznie ciężko Ci to załapać z powodu źle pojętych priorytetów bo inteligencji Ci przecież nie brakuje.

    Stwierdziłeś, że "siłom zła" wcale nie zależy, żeby ludzie byli ateistami, a znacznie bardziej żeby wierzyli ale w ich "boga". Ja Ci na to opowiedziałem, że tak nie jest, ponieważ jeżeli przekroczysz próg ateizmu w stronę akceptacji świata nad przyrodzonego to pomimo iż możesz wpaść w New Age czy inny shit, to sak samo możesz pójść w stronę Jezusa, co więcej - częste są przypadki, że ludzie się otrząsnęli z New Age ale zamiast wracać w ateizm poszli w stronę Jezusa i pisząc to nie twierdzę że jest do właściwa droga, bo najlepiej od razu pójść w jego stronę, ale są ludzie którzy z jakiś powodów zostali zwiedzeni i musieli się potem wracać. Sedno jest takie, że gdyby się nie wybrali w żadną z tych dróg to dalej tkwili by w ateizmie. Tak piszesz jak bym zalecał New Age jako formę "przejściową" w odnajdywaniu Pana Boga - nic takiego nie napisałem. Napisałem że "zło" woli dla nas ateizm niż cokolwiek innego i tego typu badania są dla "zła" niebezpieczne, bo mogą w ludziach/ateistach rozbudzać "duchową ciekawość" co może się skończyć ich ponownym narodzeniem w Chrystusie.
  • @Ewidentny Oszust 15:52:02
    z tego , co czytalem, to artykul jest wielowatkowy...nie tylko o naukowcach rosyjskich...ale mamy tu i demony i ich slugi masonow

    mamy tez cytat z Ksiegi Madrosci...


    PS. jest tez i o czestoliwosci - jako wzorcu,


    chyba nie trzeba az naukowcow rosyjskich zeby wiedziec, ze czlowiek i Wszechswiat ( i wiele innych rzeczy ) to jednosc...Bo zostalo stworzonych przez Stworce...i

    moze stad te nieporozumienie wynika, za ktore przepraszam.

    - jednoczesnie musze przyznac, ze moj optymizm, co do tego, ze wszyscy wiedza lub powinni wiedziec - mija sie z prawda i byl zbyt optymistyczny...dlatego rosjanom (naukowcom) naleza sie dzieki...tym b. ze ludzi wyszkolonych nie brak...
  • @Ewidentny Oszust 16:15:50
    Złemu nie wystarcza tylko nas zniewolić, chce jeszcze oprócz tego, abyśmy jemu bili pokłony. Co nie może oczywiście dotyczyć świętych.

    To dlatego masz w Objawieniu napisane, że wszyscy mieszkańcy Ziemi oddali pokłon bestii. Nie odda pokłonu ateista no bo czemu? Aby to się stało, trzeba pokazać świat duchowy, że jest realny, a następnie oszukać, że jest inny niż w rzeczywistości, a więc zwabić ćmy do fałszywego światła. To łatwe - skusić pysznych i samolubnych nowymi możliwościami. Oni nie będą chcieli spojrzeć na Krzyż, bo to ofiara.

    Napisałem Ci już - nie odrzucam Twych doniesień, ale traktuję je z rezerwą, póki nie potwierdzę w szczegółach podstaw, na których się opierają. Może być z tym problem, bo nie mam raczej dostępu do czasopism, które są cytowane. A nota-bene - nazwy artykułów brzmią często dość "ezoterycznie"...
  • @circ 03:36:27
    Błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli. Znasz to? Pzdr :)
    Dlatego jak przyjdzie ON nie uwierzycie i ukrzyżujecie go raz drugi ;(
  • @loo 16:04:51
    "ta płynąca z czystego serca."

    Haha, z czystego serca to sobie może płynąć, ważne jest gdzie się ten statek ma udać, czy do portu czy ma się błąkać po oceanach "pozytywnych" energii :]

    "Katolik zwraca się bezposrednio do Boga?"

    Ja tak, nigdy do matek boskich czy innych "pośredników", Pan Bóg już sam najlepiej rozdziela zadania i jakiego anioła pośle na ratunek. Jestem przeciwnikiem kultu matki boskiej czy świętych - to odwraca uwagę od sedna. Nie mam nic przeciwko nim, ale ich kult to pomyłka.

    "Buddysta modli się w próżnie? A skąd to możesz wiedzieć?"
    Sam sobie na to pytanie odpowiadasz ...
    "Buddyzm nie podejmuje tematu Boga ani go nie rozwija."

    We wschodnich systemach to co my pojmujemy jako Bóg, to tam jest bezkształtna zupą, ale co gorsza "bez ideową" "bez ugruntowanej świadomości i konkretnego celu" - taka "sztuka dla sztuki". Chociażby już z tego powodu tego typu siła będzie mieć znacznie mniejszą "sprawczość".

    "Oba wyobrażenia Boga ta osobowa i ta o energi wprawjającej świat w życie są prawdziwe."

    Ta druga jest podrzędna i opisuje tylko same "techniki" działania "energii/woli" natomiast obcina im "łeb" dlatego jest ułomna, to tak jak byś się modlił do rur żeby się same przepchały a nie do hydraulika, no i rura sama się nie przepcha, a skoro do hydraulika nic nie dociera bo do niego nic nie kierujesz, twierdząc że go nie ma to i też niczego nie zrobi, rur nie przepcha i zaleje Cię szambo jak zalewa cały wschód :]

    "Jeszcze nie widziałem żeby "buddyzmy" coś atakowały."

    Wmawianie ludziom, że adresat ich próśb nie istnieje, jest działaniem na szkodę tych ludzi vide przypowiastka o hydrauliku.

    "Nauki Jezusa przewyzszają nauki Buddy ale to nie znaczy że nauki Buddy były błędne" - nie to pokazuje, że nauki Buddy były niepełne i ułomne.
  • @jagna 16:28:36
    Niestety, to co nadciągnęło nad Słowian, to nie Chrześcijaństwo tylko "Watykan". Ruscy specjalnie robią takie filmiki i wylewają dziecko z kąpielą.
  • @Ewidentny Oszust 16:33:39
    Haha, z czystego serca to sobie może płynąć, ważne jest gdzie się ten statek ma udać, czy do portu czy ma się błąkać po oceanach "pozytywnych" energii :]

    To zdanie nie najlepiej o Tobie świadczy, nie widzisz nawet jaka jest rola wysyłającego modlitwy a skupiasz się tylko na adresacie.

    /Ta druga jest podrzędna i opisuje tylko same "techniki" działania "energii/woli" natomiast obcina im "łeb" dlatego jest ułomna, to tak jak byś się modlił do rur żeby się same przepchały a nie do hydraulika, no i rura sama się nie przepcha, a skoro do hydraulika nic nie dociera bo do niego nic nie kierujesz, twierdząc że go nie ma to i też niczego nie zrobi, rur nie przepcha i zaleje Cię szambo jak zalewa cały wschód :]/

    Martw się bardziej o siebie a nie o wschód bo Twoje ego az krzyczy o swojej wyższości nad innymi.
  • @wieniawski 16:29:46
    Ja się z tym wszystkim zgadzam, ale jak się to odnosi do pracy tych naukowców, pokazujących związki naszego materialnego ciała z kwestiami niematerialnymi. Jedyną rzeczą, które niszczą to niewiedza, objawiając te procesy z DNA dają nam wiedzę, która może być użyteczna w obronie.
  • @space 16:33:23
    "Nie odda pokłonu ateista no bo czemu?"

    Błąd :] Ateista oddaje pokłon szatanowi, ponieważ zaprzecza istnienia Boga a to jest najmilsze szatanowi. Pokłon nie jest świadomy, ale dla szatana to mała strata. Ważne że "boga nie ma" Pokłonem jest więc także ignorancja.
  • @lancelot 16:33:38
    No jest też przypowieść o antychryście - jego to akurat należałoby tak profilaktycznie "ukrzyżować", teraz więc zaczyna się zabawa który będzie którym?
  • @loo 16:45:50
    "To zdanie nie najlepiej o Tobie świadczy (...) Martw się bardziej o siebie a nie o wschód bo Twoje ego az krzyczy o swojej wyższości nad innymi."

    Piszesz, że coś o mnie "źle" świadczy i radzisz bym się zaczął martwić o swoje "zatrute" ego. Ciekawe - co musi być nie tak z Twoim ego skoro pozwalasz sobie na takie oceny mojej osoby, najwyraźniej oceniając według siebie i tak też interpretując moje słowa gdy mówisz o "wywyższaniu" się.

    Szambo zalewa wschód i moja emotikona ":]" nie znaczyła że mnie to bawi, że się wywyższam, bo ja tym ludziom współczuje, ta emotikona była skierowana do Ciebie.
  • @jagna 16:28:36
    Dzieki...za caly film.


    PS. naukowcy rosyjscy wiercili w glab ziemi i na ilus tam kilometrach poczuli pustke, brak gruntu...temperatura siegala tam tysiecy st.C,

    A

    gdy spuscili tam mikrofon - nie chcieli wierzyc wlasnym uszom; slyszeli przerazone ludzkie glosy - wg naukowcow wowczas radziecckich - dowiercili sie do piekla.
  • @Ewidentny Oszust 17:02:24
    Jak się mówi, że gdzieś kogoś zaleje szambo i poprzedza się to historyjką z hydraulikiem i modlitwami do rur to jakie może mieć wrażenie Twój rozmówca?
  • @wieniawski 19:10:01
    "Pewnie jest jeszcze tyle powiązań ducha z materią, że nawet nam się nie śni." - patrząc na coraz to nowsze odkrycia burzące narzucony ład, całkowicie się zgadzam

    A jeśli powiedziałabym: "Jedyną rzeczą, które niszczą to wiedza naukowa nieprawidłowo ukierunkowana."

    Zgoda, zgrabnie Pan to ujął.

    "Objawiając te procesy DNA dają środowiskom naukowym wiedzę, która może być także użyta przeciwko nam"

    A tutaj, to już nie do końca. Powiem tak (powtarzając jedną z moich tez zawartych w artykule) Źli chłopcy tą wiedzę i tak już posiadają i wykorzystują ją przeciw nam, bo mają swoich ekspertó i grupy badawcze "odcięte od wolnego rynku" działające na ich wewnętrzne potrzeby z dużym wyprzedzeniem względem "wolnego rynku" naukowo/akademickiego i będą to robić póki ta wiedza nie zostanie dana szerokim gronom naukowców, którzy będą mogli "naukowo" dzięki tej wiedzy zaprotestować przeciw negatywnym procesom elektryczno-elektronicznym, przeciwko przestrajaniu instrumentów muzycznych, ustawianiu częstotliwości sieci komórkowych GSM na takich nie innych zakresach i wielu innych rzeczach. "Poznaj prawdę, a prawda Cię wyzwoli" - te informacje muszą być szeroko dostępne i możliwie jak najszybciej publikowane, zanim szajka Rockefellerów znów zbije fortunę na naszej naukowej niewiedzy i w konsekwencji na chorobach i nieszczęściach.
  • @Ewidentny Oszust 16:51:41
    "..teraz więc zaczyna się zabawa który będzie którym?.."

    W swoim zaślepieniu nie odróżnią. Pzdr
  • Dzięki Autorze
    Dziękuję za ten wpis - optymistyczna perełka wśród zalewającego nas szamba :)

    Ja znalazłem dowód na istnienie Boga w parku na spacerze. Dowodów jest pełno wokół nas - tylko ludzie bardziej niż swoim oczom, sercom i umysłom - wierzą w to co słyszą w tv :(

    Pozdrawiam
  • @Freedom 20:01:28
    Tak niestety jest, ja też w swoim życiu miałem tyle przypadków gdy wręcz czułem jago działanie, ale kto mi na słowo uwierzy? Stąd właśnie na tych wszystkich niewiernych Tomaszów dobrze mieć takie "przyziemne" badania ;)
  • @victor 17:15:30
    "PS. naukowcy rosyjscy wiercili w glab ziemi i na ilus tam kilometrach poczuli pustke, brak gruntu...temperatura siegala tam tysiecy st.C,

    A

    gdy spuscili tam mikrofon - nie chcieli wierzyc wlasnym uszom; slyszeli przerazone ludzkie glosy - wg naukowcow wowczas radziecckich - dowiercili sie do piekla."
    ===========

    Słyszałem tę historyjkę, słuchałem tego i nagranie istotnie przeraża :) Czy sobie jaja zrobili czy nie, ale ten ryk, wycie zrobiło wrażenie. Nieswojo się poczułem.
  • @Marek Kajdas 20:43:56
    tylko powiedz mi 'kochaniutki' skad ruskie wzieli taki mikrofon, ktory wytrzymuje kilka tysiecy stopni...)))


    PS. chcialoby sie rzec, ze jak juz sovieci potwierdzili istnienie piekla...to znaczy, ze piekla nie ma.
  • pewnie w tym wszystkim jest trochę racji
    Pan Jezus wraz z rodziną opuścili Izrael w obawie o życie po tym jak Herod kazał zabić wszystkie niemowlątka.Niektóre żródła mówią,ze udali się oni do jednego z egipskich miast w których przeważającą liczbą mieszkańców byli Żydzi.Ze względu na obcowanie z religią egipską przejeli oni od wyznawców Ra niektóre aspekty takie jak te kiedy to faraon wchodził w takie stany,że mógł poruszać się w czasie i przestrzeni a również spotykać Boga,widział czas przeszły i przyszły.Mówi się,że Pan Jezus nauczył się tych rzeczy i dlatego tak wiele mówi o Bogu,który go posłał i który jest Jego i naszym Ojcem.Prawdopodobnie piramidy były takim miejscem,gdzie na dole w ciemności,w odosobnieniu można było wchodzić w takie stany.
    Poparciem tej tezy są wyrocznie o których pisze Homer.One też znajdowały się głęboko pod górami a ludzie chodzili tam po to aby poznać przyszłość.Rzymianie kazali je zabetonować.
    Koran,choć jest religią młodą mówi nam,że jest jeden Bóg.
    To kościół katolicki narobił tylu świętych-Pan Jezus wspominał tylko o jednym Bogu.
    Więcej na ten temat możecie przeczytać w książce Archiwum Jezusa a teraz bierzmy się za porządki na naszym polskim podwórku.
    Bóg na pewno jest!
  • @maro 21:11:36
    owszem faraonowie czynili cuda, ale nie moca BOSKA, bo juz plagi komarow uczynic nie mogli...to

    w takim razie, twierdzenie, ze Pan Jezus uczyl sie od faraonow jest kpina lub brakiem zrozumienia...
  • @victor 20:57:39
    //tylko powiedz mi 'kochaniutki' skad ruskie wzieli taki mikrofon, ktory wytrzymuje kilka tysiecy stopni...:))) ///

    RUSKI potrafią ! :D - faktycznie dobre pytanie :)
  • @space 21:23:29
    mikrofon to pikus...tu

    chodzi o propagande piekla...zeby z Pana Boga uczynic sadyste...gorszego od Diabla.
  • @victor 21:34:46
    Cóż jest propagandą? Piekło, czy brak piekła?

    Jezus wielokrotnie mówi o karze ognistej, mówi też, że są różne stopnie kary. Komu mam zaufać? Tobie, bo nie chcesz piekła, czy Zbawicielowi, który z miłości do mnie daje się ukrzyżować?

    Odpowiedź jest oczywista.
  • @
    "Rosjanie odkryli, że nasze DNA może powodować zaburzenia w próżni,
    przez co powstają zmagnetyzowane tunele czasoprzestrzenne (wormholes). Są to makroskopijne odpowiedniki tzw. mostów Einsteina-Rosena, które powstają w okolicach czarnych dziur. Te tunele łączą całkowicie różne obszary Wszechświata, przez co informacja może być przekazywana poza czasem i przestrzenią. DNA ściąga te fragmenty informacji i przekazuje je naszej świadomości. Ten sposób hiper komunikacji jest najbardziej efektywny w stanie relaksu. W stresie, w zmartwieniach czy też w stanie hiper aktywności, nasz intelekt przeciwdziała tej hiper komunikacji i powoduje, że informacja jest całkowicie zaburzona i bezużyteczna."

    ten akapit wystarczy, aby przestać traktować to serio ...
  • @maro 21:11:36
    Egipscy kapłani potrafili się "zabawiać materią" bo byli kontynuatorami sekty atlantydzkiej, ale zapewniam Cię, że ta siła i wiedza nie pochodziła od Boga tylko od szatana i demonów. Starł się kiedyś z tymi egipskimi ezoterykami Mojżesz i większe cuda czynił a oni nie mogli go przemóc, bo to właśnie jego moc była Bożym palcem, natomiast oni wielcy co unosili dźwiękiem kamienie przed nim pierzchali i nienawidzili z niemocy.

    Zapewne mówisz o IS-RA-EL (Isis - RA - Elohim) z czego Isis była właśnie bóstwem Egipskim. Żydzi to zaadaptowali ale nie Jezus. To akurat taki sam farmazon jak to, że Jezus podróżował do Indii pobierać nauki od tybetańskich mnichów. On się wyrzekł złotych cielców i je potępiał.
  • @Pirx 23:01:28
    To samo powiedzieli kiedyś "uczeni" po pierwszych akapitach dzieła Kopernika, ziemia nie może być przecież okrągła, ludzie by z drugiej strony pospadali w kosmos :]
  • @Ewidentny Oszust 23:21:47
    przecież to jest pomieszane z poplątanym ...
    i świadczy, że autor tych sensacji nie bardzo wiedział o czym pisze a starał się aby brzmiało mądrze i intrygująco.

    @Ewidentny Oszust: proszę trochę krytyczniej dobierać źródła do cytowania.
  • @Pirx 23:01:28 - Świetne! :D
    Tego nie doczytałem :) Wybrałeś świetny fragment. Faktycznie trudno potraktować poważnie takie coś. Pierwszy raz w życiu słyszę o "zmagnetyzowanych tunelach czasoprzestrzennych", a cała reszta też jest superhiper wymowna. Brzmi jak opis działania urządzenia skonstruowanego przez czarnych bohaterów w celu kontroli nad światem w kreskówce o żółwiach Ninja :) No ale kto wie?! no kto wie na pewno?! ;)
  • @space 22:00:02
    jest zycie wieczne i jest smierc...

    chyba nie chesz mi powiedziec, ze zycie wieczne ( w meczarniach i ogniu piekielnym ) bedzie trwac miliony i biliony lat czyli wiecznosc...A

    straznikiem nad tymi nieszczesnikami bedzie diabel z upadlymi aniolami - demonami, ktorzy tez beda wieczni - dzialajacy w piekle z rozkazu Pana - znecajac sie ogniem nad grzesnikami.

    ps. Biblia nic nie mowi o wiecznych meczarniach w piekle - owszem jest mowa o ogniu piekielnym, ktory pochlonie grzesznikow, ale jest to raczej - przenosnia i aluzja w stosunku do smierci bez mozliwosci osiagniecia zycia wiecznego...kiedykolwie, po sadzie ostatecznym.

    pozatym gdyby pieklo istnialo czy Bog nie powiedzialby nam o tym wyraznie...mowiac, badcie na pieklo byscie tam nie ploneli w ogniu wiecznym oddani na wladze diabla.


    ....


    Rzymian 6:23 Albowiem zaplata za grzech jest smierc, a laska przez Boga dana to zycie wieczne w Jezysie Chrystusie, Panu naszym.
  • @Pirx 23:01:28
    #ten akapit wystarczy, aby przestać traktować to serio ...#

    Taaaaaaaaaaaak?????????????

    A co się Panu w tym akapicie nie podoba?
  • Niesamowity artykuł.
    Porusza problem tak ważny, że ludzie domagają się dowodów, a te dowody to efekty opracowań ściśle naukowych i nie wykraczające poza naukę, chyba że w wersji popularno-naukowej.

    Ciekawe, że opinie podobne do tego co mówi Bruce Lipton, wyrażał w latach 50. XX wieku odkrywca podwójnej helisy DNA Francis Crick (razem z Watsonem). Opisał to w książce wydanej w 1995 (w Polsce w 1996, Szalona Pogoń, W poszukiwaniu tajemnicy życia, s. 155-161. Wyd. Marabut). Także ks. Wlodzimierz Sedlak zajmujący się praca naukową, stwierdzał że DNA to mikroskopijny biolaser oraz to, że badając materię, lepiej poznał Boga. (Technologia Ewangelii, Poznań 1989, s. 194)

    Opisane badania są interesujące i intuicyjnie wydają się, mi osobiście, zasadne. Siła i trafność argumentów autora artykułu jest przekonywująca. Obecne w artykule zwątpienie w zasadność naukowych twierdzeń Rosjan (rodzaj historycznego uprzedzenia) w komentarzach już znika. Ustępuje miejsca powadze.

    Wszystko jest zatem świetne, ale pozostaje jedna sprawa – nick autora. Jeżeli teoria jest prawdziwa a autor jest szczery zachodzi sprzeczność pomiędzy artykułem a nickiem. Ewidentny oszust nie może pisać prawdy, a nawet jak ja pisze, to w innej intencji niż danie świadectwa. Treść artykułu – zakładam że prawdziwa – powinna zmusić go do zmiany nicka, bo dowcip dowcipem, ale ludzie czują się nabijani w butelkę (podświadomie, ale poważnie - bo imię to tożsamość) . Jeżeli autor nie chce być brany za oszusta, kiedy pisze prawdę, powinien zmienić nick, że by nie utrudniać ludziom recepcji treści artykułu brakiem harmonii słów (tak jak i dźwięków o których wspominał w cytowanym filmie).

    Na koniec sprawa Słowa jako atrybutu Boga. W Ewangelii Jezus nigdy nie mówi iż jest Słowem. Wręcz przeciwnie, stwierdza iż Słowo, które głosi jest słowem Boga (Ojca) oraz to iż Słowo dał mu Bóg wraz z przykazaniem , aby je głosił. Słowo jest Bogiem i jest u Boga, za jego pomocą Bóg stwarza świat ( „I rzekł Bóg…”) oraz światłość. Jezus jest światłością: światłem – sam tak mówi o sobie: „Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie”. Jan. 12:46
    Zwiastowanie to obdarzenie Marii słowem Boga, w wyniku czego rodzi się Jezus, „zwany synem Bożym: „I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym”. Łuk. 1:30-35.
  • @
    Cenny tekst.
    Moje wątpliwości są podobne do uwag Pirx'a.
    Taki mechanizm przekazu informacji istnieje ale raczej wątpię, aby w opisany sposób. Już to z racji tego, że "czarne dziury" - to wątpliwe pojęcie.
    Nie znana jest natura czasu - dla porównania warto przestudiować uwagi Mukiego - jego ostatni post na S24.

    Natomiast wskazane formy przekazu informacji zawarte w DNA - wydają się być prawdziwe.

    Jeśli porównać zawartość tej notki z ideą Cywilizacji Polskiej - to wspominane rozstrajanie harmonii świata wiązać należy z Porządkiem Niezgodności; Porządek Zgodności to dążenie do harmonii.

    Idea CP - łączy te kwestie. Czas zacząć ją wdrażać.
  • Piękna sprawa.
    Wielkie dzięki za artykuł. Suppppper.
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:35:00
    Cywilizacja Polski przewidziała wszystkie możliwe opisy nowej techniki? Tylko dziwnie ślepa jest i na łamanie podstawowych wolności człowieka w wyborach powszechnych. Co to za cywilizacja bez jednej ręki? Raczej kalectwo. Prawa konstytucyjne, czy nawet kodeks Hammurabiego traktują niewolników poniżej normy. Wolny człowiek może powiedzieć tak i nie. Niewolnik tylko tak.
  • @waldemar.m 02:14:50
    a choćby taka duperel, że opisane hipotetyczne zjawiska mogą zaistnieć w warunkach skrajnie odmiennych od tych, w których istnieje DNA. DNA jest delikatną strukturą polimeryczną o wiązaniach chemicznych, które łatwo zniszczyć nawet głupim elektronem.
  • Przypomnę:!!!
    Zasypiamy... z nadzieją, że sie obudzimy...

    Ze snu wiecznego nas wyrwano
    byśmy swym materialnym bytem
    świadczyli Boga doskonałość.
    Zwierciadłem byli i zachwytem

    Przejęci egzystencji skalą,
    niepewni i nią zadziwieni,
    istotę rzeczy chcemy wiarą
    objąć. Zatrzymać czas w przestrzeni.

    Władcy kamieni, roślin, zwierząt,
    pyszni i zbrojni w rozumu moc,
    helisy prawdy rozplatając
    - zgłębiamy swego wnętrza noc.

    W ułamku czasu się panosząc,
    jakby to lat miliardy były...
    Dzieląc, co niepodzielne - posiąść
    chcemy sens - odwiecznie zawiły.

    Nie zraża nas niechybność końca.
    Dnia, ani godziny nie znając
    wierzyć chcemy, że cykle Słońca
    horyzont kresu oddalają.

    Czasu kołowrót, bezduszny kat
    daje wytchnienia chwilę krótką
    na sen.
    Sekundę, czy milon lat
    trwający - nie wiemy. Choć furtką

    do wieczności śmierć może się stać.
    Czas stanie.......................................
    ...................... Oczy otwierając
    wstaniemy jak ze snu... Można bać
    się? - Tak. Boga w sercu nie mając.

    BTadeusz
    Gdańsk
    04.12.2006

    Pozdrawiam ...
  • @goodness 11:18:30
    Cywilizacja Polska jest ideą, którą prezentuję i próbuję wskazać jak powinna wyglądać w dobie dzisiejszej.

    Przypisywanie win CP - w sytuacji, gdy nie jest nawet wdrażana jest zarzutem nakazującym zapytać się o stan autora zarzutu.
    Po zdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:31:46
    Idea na tle wdrażania nie powinna mieć tak oczywistej i widocznej blokady. Stan potakiwania wyborczego merytorycznie jest „Przeszkodą dla cywilizacji nie do pokonania”. Bez usunięcia tej przeszkody, nawet maleńkiej idei cywilizacji się nie wprowadzi. Uciekanie do strefy sacrum, prób, lub pomyłek politycznych w drastycznej sytuacji Polaków jest wielką nonszalancją dla zbliżającej się tragedii. Technika szybkiego zadłużania to brzytwa w ręku małpy.
    http://babajki.republika.pl/malpa.html
    Rada małpa, że się śmieli, Kiedy mogła udać człeka, Widząc panią raz w kąpieli, Wlazła pod stół - cicho czeka. Pani wyszła, drzwi zamknęła; Małpa figlarz - nuż do dzieła! Wziąwszy pański czepek ranny, Prześcieradło I zwierciadło - Szust! do wanny. Dalej kurki kręcić żwawo! W lewo, w prawo, Z dołu, z góry, Aż się ukrop puścił z rury. Ciepło - miło - niebo - raj! Małpa myśli: "W to mi graj!" Hajże! - kozły, nurki, zwroty, Figle, psoty, Aż się wody pod nią mącą! Ale ciepła coś za wiele... Trochę nadto... Ba, gorąco!... Fraszka! - Małpa nie cielę, Sobie poradzi: Skąd ukrop ciecze, Tam palec wsadzi. "Aj, gwałtu! Piecze!" Nie ma co czekać, Trzeba uciekać! Małpa w nogi, Ukrop za nią - tuż, tuż w tropy, Aż pod progi. Tu nie żarty - parzy stopy... Dalej w okno... Brzęk! - Uciekła! Że tylko palce popiekła, Nader szczęśliwa. - Tak to zwykle w życiu bywa.
  • @goodness 15:03:09
    Mam wątpliwości, czy Pan "obejmuje" ideę Cywilizacji Polskiej.
    Tam nie ma odniesień do zdarzeń bieżących. Przeciwnie - jest pełne odrzucenie obecnego systemu i wskazanie, że instytucje życia publicznego trzeba tworzyć od nowa. Bez ciągłości.

    Dlatego - proszę być poważnym - a o małpie w kąpieli wspomniałem dopiero co niejakiej bar-barze. Stąd nawiązanie?
  • Rozum i wiara na tropie Boga
    Dociekanie formuły wyjaśniającej i opisującej nasze życie to domena zarówno racjonalistów-ateistów, jak i niewykształconych ludzi wwiary. Łaczy ich zarówno pierwotna potrzeba poszukiwania tego Najwyższego Sensu-Boga, jak i wniosek: On naprawdę jest i jest osiągalny dla każdego z nas, który go szuka - na wiele sposobów.
    Jako człowiek wiary - tak definiuje sie najprościej - ciesze się obecnością Boga w moim zyciu i cierpię zawsze, kiedy brak mi odczucia jego obecności. Jako człowiek chłonacy wiedzę, wzrastam w podziwie dla uporządkowanego bezmiaru stworzenia i wiem, ze nie starczy mi życia dla poznania wszystkich racjonalnych przejawów istnienia woli Stwórcy w tym bezmiarze. Mam nadziję, ze nauka bedzie coraz częściej dochodziła do dotkniecia Tego Absolutu, jako niuniknionego kresu naszych dociekań. Chciałbym, zeby te doświadczenia uczuniły nas spełnionymi w wierze i miłości, lepszymi. Tak, to jest pragnienie, które mozna nazwać marzeniem, ale bede marzył :-)
  • ‎...czyli jak człowiek ,,podciąga" pod Boga to czego nie rozumie albo go przewyższa
    prawda jest taka, że od wieków ludzie dopowiadają sobie więcej niż powinni.Coś czego się nie rozumie, nie pojmuje zaraz przytaczane jest do Boga.Ludzka ciekawość jest nie ograniczona za to wnioski czasem zbyt przyziemne a czasem zbyt pochopnie odnoszone do istoty Boga.Kim on/ona/ono to jest nikt nie wie i nikt nie zrozumie.Badając samych siebie tego nie odgadniemy dopóki Bog sam sie nie ujawni na tyle aby to było zrozumiałe dla nas śmiertelników.Nie różnimy się wiele od innych zwierząt które też powstały w dany sposób.Tak ,zgadza się mamy wiary i religie ale to tylko dlatego, że nasz mózg na to pozwala a nie dlatego, że jesteśmy dziećmi stwórcy.Stwórcą jest wszechświat i to w nim samoistnie się wszystko wykształciło przez setki miliardów lat.Zaskakuje mnie nadal zacofanie jakie panuje nawet wśród rzekomo wykształconych osób.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:16:28
    „Pełne odrzucenie obecnego systemu i wskazanie, że instytucje życia publicznego trzeba tworzyć od nowa”. To, OK. Popieram …….”W Cywilizacji Polskiej sugeruję likwidację Sejmu; ta instytucja może być zastąpiona systemem referendalnym”, to jestem na Nie ……….Tak poważnie takie radykalne sugestie docierają do mnie nawet w zaokrągleniu, ale z możliwym obliczeniem. - Małpę, którą wstawiłem w poprzednim linku dotyczy symbolu niereformowalnej polityki, korzystającej niebezpiecznie z najnowszej techniki. Trochę cierpliwości i przedstawię program Polskiej Demokracji Kwantowej. Pozdrawiam
  • @goodness 16:34:18
    Odrzucam nie tylko Sejm ale i Konstytucję.
    O ile Sejm może i ma jakieś uzasadnienie - czasowe, to Konstytucja należy do Porządku Niezgodności (jest prawem).

    Trzeba wrócić do korzeni.
  • @Jacek Rossakiewicz 03:40:15
    Słuszna uwaga o moim nicku. Pańska ocena jest właściwa. Problem polega na tym, że często piszę o rzeczach kontrowersyjnych, czy o polityce, społeczeństwie czy kwestiach duchowych. Bardzo często spotykam się z mentalnością ludzi pokroju Pirxa, którzy aby storpedować ogólną myśl zawartą w artykule, nie odniosą się wprost do tej myśli, tylko wyszukają najbardziej "dziwny" aspekt, najtrudniej wyobrażalny i za jego pomocą chcą wylać dziecko z kąpielą atakując całość. Specjalnie zatem używam takiego nicka jako dysonansu poznawczego. Za każdym razem, gdy coś pisze nastawiam się na odbiorców którzy dążą do prawdy nie zależnie od pozorów, którzy są odporni na PR - stąd zamiast ubierać piękny garnitur i rozmawiać z ludźmi, ja wolę się wcześniej oblec w stary śmierdzący gałgan. Ci których nie przerazi ta powierzchowność są tymi, których szukam.
  • @space 23:32:06
    Ależ Cię ten ateista Pirx uradował, podsunął Ci coś a Ty mu uwierzyłeś bo podsunął Ci sprytnie "lekarstwo" na Twoje niepokoje i brak zrozumienia :] szatan też jest rad, że katolik ateisty słucha :]
  • Pirx - co ty ateisto możesz wiedzieć?
    Z racji stanu swojego umysłu, który często prezentujesz w nE, każdy Twój "racjonalizm" aż kipi złością na ducha i jego emanacje. Twoje ataki tylko legitymizują to co pisze. Wyszukałeś najbardziej trudny do zrozumienia element i wydaje Ci się że sobie za jego pomocą będziesz pomstować na całym wpisie bo Ci nie pasają moje wnioski :] Ciesz się i skacz z radości żeś na tyle ograniczony że nie rozumiesz o czym mówią ci naukowcy. W XIX wieku jeszcze wielu takich było co śmiało się słysząc słowo "witaminy" nie mniej niż ty teraz słysząc o czasoprzestrzennych lukach. Te rzeczy istnieją, korzystają z tego różne ezoteryczne emanacje, najprostszym przykładem są połączone z demonami wróżki - mówię o tych prawdziwych a nie tych na telefon ze szklaną kulą w Polsacie. Znałem taką osobę - już nie żyje - to było wiele lat temu - będąc młodym i głupim korzystałem z jej "umiejętności". Ta kobieta potrafiła być bardzo precyzyjna, przepowiadając na przykład że matury w moim roczniku nie zda jeden chłopak i jedna dziewczyna na około 150 osób. Nigdy nikomu nie powtarzałem co mi mówiła, po części bo bałem się ośmieszyć, po części aby nikomu niczego nie sugerować, bo mówiła mi nie tylko o rzeczach dobrych czy neutralnych ale i o ludzkich nieszczęściach. Matury nie zdało dwoje osób, chłopak i dziewczyna i to z mojej klasy! Powiedziała mi o wielu rzeczach, których nie mogła wydedukować czy "strzelić w ciemno". To nie był "brunet wieczorową porą" ona była jak Google, po prostu w którymś momencie się przeraziłem, że nie kontroluje mojego życia skoro wszystko wiadomo do przodu, ona była tak precyzyjna, że dosłownie mówiąc moje życie zaczęło tracić sens i zacząłem myśleć o samobójstwie. Wtedy się odciąłem zarówno od niej jak i całego syfu związanego z New Age. Nie mniej jednak te rzeczy istnieją a ci naukowcy dotarli pod bramy piekła i zrobili im zdjęcie. Ty nie wierzysz w piekło, w niebo w Boga, więc dla ciebie to zdjęcie "balonu meteorologicznego".
  • @Ewidentny Oszust 18:40:49
    a skąd TY wiesz jaki jest mój światopogląd ?

    jesteś trochę zbyt pewny siebie ...

    jak na razie nie masz podstaw do zarzucania mi ataków na religię.

    a ja nie wierzę, aby jakakolwiek nauka potwierdziła lub zaprzeczyła istnieniu Boga. równie pewni siebie byli sowieccy ateiści (choć w drugą stronę).

    wiara i nauka są rozłączne. inaczej nie było by wolnej woli.
  • @Pirx 19:24:20
    "a skąd TY wiesz jaki jest mój światopogląd ?"

    Jakoś ciągle nie widzę, żebyś powiedział że uważasz Jezusa Chrystusa za swojego zbawcę. Odpowiedz TAK lub nie odpowiadaj wcale.
  • @wieniawski 14:24:10
    Jest dokładnie tak jak napisałaś.

    Człowiek nie potrzebuje nic specjalnego bo wszystko czego potrzebuje dostał w darze razem z życiem. Umiejętność dostrzeżenia tego prostego faktu czyni człowieka prawdziwie WOLNYM.

    Reszta to nadmiar który szkodzi i uzależnia. Wszystko co wciska się pomiędzy nas a BYT - Boga. Wyrzywianie ścieżek BOga, życia, wiara w to że potzebujemy niewiadomo czego... która prowadzi w przepaść na zatracenie.
  • ...
    czym czynicie Boga?dla każdego oznacza coś innego.Na pytanie czym jest nikt nie odpowie
  • @Ewidentny Oszust 19:47:18
    natomiast TY, zamiast się wściekać, spróbuj wyjaśnić merytorycznie jak DNA może mieć się do zjawisk takich jak warmholes czy czarne dziury ... mostów Einsteina-Rosena ...

    dowcip:

    "
    - Fama głosi, że używa pan słów, których znaczenia pan nie rozumie. Co pan na to?
    - Proszę powiedzieć tej famie, żeby pocałowała mnie w dupę i vice versa!
    "
  • @ezaw 21:03:27
    ... i w tej walce w której podstawą jest wiara przydają się też twarde fakty, które wzmacniają wiarę i ludzi przed zwątpieniem. Po to właśnie Jezus Chrystus czynił cuda bo wiedział, że trochę namacalnych dowodów też jest potrzebne, stąd atakowanie nauki która potwierdza istnienie absolutu to jakieś nieporozumienie.
  • @Pirx 22:10:07
    Wystarczyło zadać Ci proste pytanie i uciekłeś od niego ATEISTO, miałem racje że nie wierzysz w Pana Boga, nie wiele trzeba było, żebyś się zdradził, wystarczyło jedno proste pytanie :]
  • @Ewidentny Oszust 11:38:39
    akurat za ateistę się nie uważam. ale być może twoja wyobraźnia za słaba ...

    znosiłem już inwektywy typu "katol", "pisuar" ... to i z drugiej strony "ateistę" też zniosę. taki jest Internet.

    :P
  • @Pirx 19:24:20
    Tak, wiara i nauka są rozłączne... z perspektywy człowieka poszukującego prawdy, jako dwie metody dostępne każdemu człowiekowi z jego natury. Żałosna jest próba "udawadniania", ze wiara jest nienaukowa. Równie załosne jest "udowadnianie", ze nauka nie ma sensu. Są dwiema metodami poszukiwania prawdy.

    Wybór tylko jednej metody poszukiwania z tych dwóch prowadzi do nieuprawnionych wniosków na temat drugiej. Wielkie autorytety nauki to z reguły ludzie wierzący w Boga i nie "walczący z wiarą". Ludzie wielkiej wiary (łacznie z tzw. świetymi) nigdy nie walczyli z autorytetem nauki.. Spór o wybór jedynej metody poznania jest dowodem słabości, fałszywej dumy, egoizmu, pogardy dla innych poszukujących - połaczonych tym samym losem.
  • Fizyka Ainstaina to tylko część prawdy...
    Na przełomie lat 1977 i 1978, w Krymskim Obserwatorium Astronomicznym Mikołaj Kozyriew prowadził badania za pomocą 125-centymetrowego teleskopu zaopatrzonego w zwierciadło. Dokonał wówczas sensacyjnego odkrycia, rzucającego cień na wielkie teorie fizyki. Zaobserwował mianowicie zjawisko całkowicie zaprzeczające logice.
    Celem badań Kozyriewa było poszukiwanie nowego, nieznanego promieniowania obiektów kosmicznych. Naukowiec używał specjalnie skonstruowanych detektorów, jako systemów odbiorczych współpracujących z teleskopem. Dokonane odkrycie najprawdopodobniej jednak było dziełem przypadku. Otóż teleskopy zazwyczaj przykrywa się charakterystycznymi kopułami z ruchomymi płytami, które rozsuwają się, pozwalając na otwieranie dachu na czas obserwacji. Ze względu na gabaryty owych płyt, kopuły zamyka się dopiero wówczas, gdy wiadomo już, że teleskop nie będzie używany, czyli po wyłączeniu wszystkich normalnie działających urządzeń znajdujących się w obserwatorium. W życiu takie procedury lubią się jednak wymykać spod kontroli, co czasem przyczynia się do narodzin epokowych wynalazków czy odkryć.
    Sądzę, że tak było i w tym przypadku. Kopułę zamknięto, ale zapomniano wyłączyć testowany przez Kozyriewa system odbiorczy teleskopu, który nadal był skierowany na ostatnio badaną gwiazdę. Mimo kopuły, która powinna była zatrzymać wszelkie promieniowanie, detektor dalej odbierał sygnał. Na początku sądzono, że system uległ awarii, lecz kontrola wykazała, że działał prawidłowo. Okazało się, że detektor rejestrował przenikający płyty kopuły sygnał nieznanego pochodzenia i niezrozumiałej natury.
    Z czym zatem miano do czynienia? Wszystko wskazywało na to, że promieniowanie gwiazdy miało nieelektromagnetyczną składową, która przenikała metalowe osłony i wzbudzała detektor systemu odbiorczego. Składowa ta stanowiła nowe, dotąd nie odkryte promieniowanie.

    Podróż po osi czasu

    Badając naturę tajemniczego promieniowania, Kozyriew odsłonił jego dalsze niezwykłe właściwości.
    Ze względu na olbrzymie odległości we Wszechświecie, obraz nieba który obserwujemy z Ziemi, jest tak naprawdę nieaktualny. Światło słoneczne potrzebuje 8 minut, by dotrzeć do Ziemi, ale na przykład promieniowanie najbliższej Układowi Słonecznemu gwiazdy stałej, Proximy Centauri, potrzebuje na dotarcie do Ziemi ponad 4 lat. W tym czasie gwiazda naturalnie zmienia swoje położenie względem Ziemi - gdy my widzimy ją w pewnym punkcie nieba, ona tak naprawdę znajduje się już gdzie indziej.
    Rzeczywiste położenie gwiazd można jednak precyzyjnie obliczyć. Oczywiście, gdy skierujemy w dany punkt nieba zwykłe teleskopy, nic nie zobaczymy, gdyż promieniowanie gwiazdy jeszcze nie zdążyło do nas dotrzeć.
    Otóż Kozyriew odkrył, że gdy skierował teleskop na rzeczywistą pozycję badanej gwiazdy, to system odbiorczy jego konstrukcji zarejestrował jej charakterystyczny sygnał. W dodatku - co było najbardziej szokujące - był on o wiele silniejszy niż sygnał z widocznej pozycji tej gwiazdy!
    Znaczenia tego odkrycia nie sposób przecenić. Zaprzecza ono twierdzeniom Einsteina - wskazuje, że albo we Wszechświecie istnieje możliwość swobodnego poruszania się po osi czasu, lub że jest możliwe rozprzestrzenianie się promieniowania z prędkością miliardy razy większą od prędkości światła.
    Aby przekonać się, która z tych możliwości jest właściwa, Kozyriew skierował lunetę teleskopu na pozycję gwiazdy, którą ta osiągnie dopiero za jakiś czas, potrzebny na dotarcie do niej sygnału świetlnego wysłanego z Ziemi (jeśli gwiazda jest oddalona od Ziemi o cztery lata świetlne, w tę rzeczywistą pozycję na niebie wejdzie ona właśnie za cztery lata).
    Okazało się, że charakterystyczny sygnał gwiazdy, choć słabszy, nadal był rejestrowany przez system odbiorczy! Stanowiło to dla Kozyriewa podstawę do konkluzji, że odkryte promieniowanie rozchodziło się po osi czasu - w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

    Momentalna teleportacja

    Myślę, że do odkrycia tego zjawiska nie wystarczyłby tylko nowy system odbiorczy i zasłonięta stalowa przykrywa kopuły teleskopu. Potrzebny był także materiał, od którego to nowe, dziwne promieniowanie by się odbiło, dzięki czemu zostało wychwycone przez detektor Kozyriewa. Teleskop jest skonstruowany w ten sposób, że jego luneta skupia odbierany obraz na zwierciadle, z którego jest on przesyłany do okularu lub systemu odbiorczego.
    Sytuacja wyglądała więc tak: nowo odkryte promieniowanie przenikało stalowe płyty kopuły (czego nie potrafią znane nauce składowe promieniowania gwiazd), po czym odbijało się od zwierciadła teleskopu. Według dostępnych źródeł, zwierciadło to było zrobione z aluminium. Nic takiego nie było dotąd znane nauce, nie istniała żadna teoria pozwalająca na zinterpretowanie tego fenomenu. Ponieważ z obserwacji wynikało, że w badanym zakresie gwiazda "ukazywała" się w systemie odbiorczym natychmiast, w niezrozumiały sposób dając się wykryć w swoim rzeczywistym położeniu, co więcej - "widać" ją było nawet w miejscu, do którego jeszcze nie zdążyła dotrzeć, oznaczało to, że oto uzyskano pierwsze bodaj eksperymentalne potwierdzenie czterowymiarowości Wszechświata. Tym czwartym wymiarem jest czas.
    Kozyriew traktował tę obserwację jako poruszanie się po osi czasu i nazywał ją "momentalną teleportacją" obserwatora do gwiazdy. Przedmiotem badań Kozyriewa przez całe jego naukowe życie były fizyczne właściwości czasu, dlatego właśnie, nie mogąc w inny sposób zinterpretować odkrytego fenomenu, Kozyriew nadał mu nazwę "promieniowania czasu".

    Dowód na istnienie pól torsyjnych

    Te niezwykłe obserwacje Kozyriewa przeanalizował G. I. Szypow. Według niego są one związane z ruchem obrotowym olbrzymich ciał. Gwiazdy i planety nie tylko wirują wokół własnej osi. Tak, jak Ziemia, dodatkowo wykonują one ruch precesyjny. Oś ich obrotu zachowuje się jak rączka dziecinnego bączka w ostatniej fazie wirowania, zataczając w przestrzeni okrąg.
    W Gm nr 17 przedstawiłem zarys Teorii Próżni Fizycznej i Pól Torsyjnych Szypowa. Według niej ruch precesyjny obiektów kosmicznych stanowi źródło promieniowania torsyjnego rozchodzącego się w próżni fizycznej z prędkością dużo większą od prędkości światła. Promieniowanie to ma dokładnie takie właściwości, jak opisane przez Kozyriewa "promieniowanie czasu".
    Według Szypowa istnieją naukowe przesłanki, by wiele zjawisk parapsychologicznych sklasyfikować jako przykłady oddziaływań torsyjnych. O czym napiszę w kolejnych artykułach..."
  • @Runner 14:46:22
    dokładnie.

    poznałem środowisko studentów i absolwentów fizyki. a wśród nich osoby o różnych światopoglądach od ateizmu po konserwatywny katolicyzm.

    i tak się stało, że poznajac naukę nie zmieniali swoich przekonań. co najwyżej nauka (na przykład mechanika kwantowa) uczy pewnej pokory.


    a dobrym przykładem mogą być Jezuici, których żarliwa wiara łączy się z uprawianiem nowoczesnej nauki, w tym astronomii i kosmologii.

    http://www.amdg.ie/images/galleryamdg-march-2009/guy_consolmagno_01.jpg

    a w tym tekście zirytowało mnie pomieszanie z poplątaniem. naukowa frazeologia z pseudonauką i religią. kompletny pasztet.
  • @Ewidentny Oszust 18:40:49
    witaj Ewidentny Oszuście,
    być może gdybyś nie uzywał ksywy to zaufaloby Ci wieksze grono blogerów a może i sam prix.
    wszystko o czym mówi Twój artykuł jest potwierdzeniem wiedzy duchowej przekazywanej przez setki /tysiace lat poprzez wtajemniczonych - avatarów- proroków przez Jezusa z Nazaretu i jego posłańców Światła aż po dzisiejszy dzień. Chrystus odmawiał swoim uczniom wyjasnianie tych kwestii mówiąc, że nie są wstanie zrozumieć - unieść tego czym jest naprawdę Niebo i Bóg. Nie było słów i pojęć aby to opisać. Człowiek wierzący , świadomy Boga nie potrzebuje nauki aby zbliżyć się do swego ojca , którego jest częścią i doskonałym odwzorowaniem mającym nieskonczoność i Pełnię Dziecka Boga w sobie. Wystarczy życie według przykazań , według wskazówek Kazania na Górze aby rozwinąć w sobie te boskie cechy i stać się na powrót tą Boską Istotą. Jak widzimy nie jest to łatwe.
    Tym nie mniej dzieki za ten artykuł gdyz właśnie poprzez przybliżanie tej wiedzy wielu ludzi potrzebujących zrozumienia poprzez intelekt może odnaleść swą drogę do swej boslkości i sens życia.
    Może jedno chciałbym uzupełnić odnośnie dyskusji na temat strojenia i modlitwy. Aby odpowiedni nastroić nasze DNA i wszystkie duchowe organy mamy tylko jedną drogę : praktykowanie życia w duchu Bożym, praktykowanie zaleceń Jezusa z Nazaretu -Chrystusa- Zbawiciela poprzez uaktywnienie energii zbawienia którą nam przekazał. wszelkie modlitwy, mantry, medytacje i kontemplacje będą stracobym czasem zycia jeżeli nie bedziemy wprowadzali w zycie zaleceń Mistrza z Nazaretu w codziennym zyciu. Żaden stroik nie bedzie skuteczny. DNA stroi się na nowo wraz z oczyszczaniem powłok naszej duszy i rozświetlaniem ciała. Pozdrawiam wszystkich uczestników tej wspanialej dyskusji. oby takich więcej na chwałę Bożą i naszej kochanej małej Ziemskiej Ojczyzny
  • @Runner 14:46:22
    drogi Kolego, jeżeli Bóg jest wszystkim i nie ma nic co by było poza nim i wszystko jest w Bogu to zarówno wiara człowieka jak i nauka mają w nim swój początek i koniec. z Niego się wywodzą, w nim spoczywaja i Tam powrócą aby być jednością. Tak więc obie drogi poznania Rzeczywistości którą jest Bóg są dobre i wskazane gdyz w zalezności od naszych obciążeń i ograniczeń szarych komórek ( lub DNA jak kto woli ) każda z tych metod zwiększa szansę zbliżenia sie do naszego Ojca , który jest w Niebie- które to jest w nas. Nie ma sprzeczności miedzy nauką i Bogiem jeżeli przenika ja Miłość i celem jej jest służba Bogu i Ludziom. Ale nawet jeżeli jej cel jest inny to poprzez skutki egoizmu ludzkiego drogą okreżną prowadzi ona do Domu Ojca.
    pozdrawiam
  • @Runner 14:46:22
    Pięknie powiedziane, w ramkę i na ścianę ;)
  • @Pirx 19:48:32
    Sam jesteś "pasztet":] Skoro się zgadzasz że nauka i bóg mogą się uzupełniać [o czym pisze Runner] to nie twierdz za chwile w tym samym wpisie że "nie może".
  • @tomasz chodnikiewicz 02:17:22
    "Chrystus odmawiał swoim uczniom wyjasnianie tych kwestii mówiąc, że nie są wstanie zrozumieć - unieść tego czym jest naprawdę Niebo i Bóg. Nie było słów i pojęć aby to opisać."

    Ja sądzę, że to nie tyle brak pojęć i słów powodował Jezusem, co obawa przez zbyt materialistycznym obrazowaniem spraw "sacrum" czyli to samo co mi tutaj zarzuca Space i poniekąd rozumiem jego obawy, sam je posiadam jednak jednocześnie nie jestem w stanie tego przemilczeć :]

    "Aby odpowiedni nastroić nasze DNA i wszystkie duchowe organy mamy tylko jedną drogę : praktykowanie życia w duchu Bożym"

    No dokładnie, New Age korzysta z podobnych narzędzi tylko że tam nie ma Boga a jest Lucyfer zamiast niego. Dlatego tak wiele osób popada w New Age ponieważ w jakiejś części jest on prawdą i ludzie to instynktownie czują, a w odróżnieniu od Kościoła ci sekciarze potrafią właśnie opisywać ten "system" w sposób prawie dosłowny, podczas gdy biblia mówi "kodem", stąd taki odpływ ludzi "niecierpliwych" pod skrzydła szatana. Absurdalnie [do czego się już przyznałem] przez wiele lat biblia nie potrafiła do mnie przemówić - zrobił to natomiast New Age, po tym jednak jak się zorientowałem że moje życie dachowe zamiast się rozwijać, jest zatrówane zorientowałem się że to oszustwo. Nie mniej jednak właśnie dzięki New Age tak naprawdę zrozumiałem bardzo wiele rzeczy i SENSU zawartego w biblii. Pan Bóg sprawił, że zło zostało użyte dla dobra i mojego poznania się na tych oszustach oraz rozumienia w sporej części pisma świętego bardziej niż tylko na zasadzie "przypowieści" i bajeczek.
  • @tomasz chodnikiewicz 02:29:24
    "Nie ma sprzeczności miedzy nauką i Bogiem jeżeli przenika ja Miłość i celem jej jest służba Bogu i Ludziom. Ale nawet jeżeli jej cel jest inny to poprzez skutki egoizmu ludzkiego drogą okreżną prowadzi ona do Domu Ojca."

    ... czasem może tylko bardziej "bolesną" drogą, nie mniej jednak też tak to widzę.
  • Oj Oszuście!
    Drogi Oszuście.

    Tematyka którą podjąłeś to niezwykły paradoks, który bardzo trudno zaklasyfikować ludziom, którzy mają twarde głowy, poglądy lub co najgorsze, są fanatykami religijnymi...

    To złe wiadomości tylko dla nich, ponieważ każdy ateista jakiego kiedykolwiek znałeś nie tylko nie zmartwi się tymi wiadomościami ale jeszcze ucieszy. :)

    Zacznij od tego, że Bóg w którego wierzysz, Bóg Koscioła Katolickiego niczego nie stworzył, niczego nie powiedział i nic nie uczynił dla ludzi. Bóg Kościoła Katolickiego to okrutny twór ludzkiej podłości i chęci do manipulowania tłumami dla zysku i władzy. Jeśli jeszcze tego nie rozumiesz, to albo przestań czytać albo zrób wielki krok w swoim życiu i zacznij rozumieć świat jakim jest a nie takim jaki chcą, żebyś widział.

    Wiadomości o których piszesz mówią o SILE TWÓRCZEJ, mocy, która poprzez jezyk fizyki- energię, wibracje, które otaczają nas ze wszystkich stron i z których w rzeczywistości składa się każdy atom naszego ciała, tworzy rzeczywistość, którą postrzegasz jako realny świat materialny. Ta Moc daje miejsce wszystkiemu co istnieje a jednocześnie tłumaczy wszystkie "niewytłumaczlne" zjawiska z jakimi współczesna nauka boi się zmagać.

    Wiadomości o których piszesz sa nie tylko dowiedzione i udokumentowane ale i łatwo do sprawdzenia w domu! Proponuję zacząć od doświadczenia z ryżem na podstawie badań dr Emoto. Potem wróć i zacznij dyskutować na poziomie, który ci się marzy.

    W 2011 w USA została opublikowana ksiażka Davida Wilcocka, któy prowadzi przegląd i analizę wszystkiego o czym piszesz w świetle najnowszych badań naukowych i tacy ludzie jak dr Lipton to prekursorzy nauki, która mam nadzieję za 20 lat będzie nauką obowiązującą. Na całym świecie kręci się ogromna ilość ludzi, którzy nie tylko wiedza o tym co napisałeś ale na dodatek żyją według tych zasad i nadal nie wierzą w twojego Boga a ich życie wypełnione jest spokojem, akceptacją, szczęściem i świadomością bycia częścią Wielkiego Boskiego Porządku którego nie tłumaczy im kler.

    Otwórz oczy, zacznij szukać, przekonaj się, że to wiedza której nam odmawiano przez setki lat, która mieli nasi przodkowie i która powinna zostać ukryta (jak sądzi Kościół i rządy) bo tak steruje się nami łatwiej i jesteśmy bardziej podatni na manipulację i mniej się buntujemy przeciwko temu co nas boli.
  • @Ewidentny Oszust 19:46:59
    może i mogą.

    ale w twój wpis mało ma wspólnego z nauką.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930